Polpak

EIC

Rafko

piątek, 24 lipca 2020

Głośniki podstawkowe Focal Chora 806 - zapowiedź testu



Całkiem niedawno opisywałem na blogu francuskie słuchawki Focal Elegia (czytaj mój test TUTAJ). Nie ukrywam, że owe słuchawki bardzo mi przypadły do gustu - szczególnie za wysmakowane i wyrafinowane brzmienie o bezpretensjonalnej energii i wyszukanej plastyczności. Po zwrocie słuchawek do dystrybutora FNCE S.A. umówiliśmy się, że następne w kolejce do wypożyczenia będą głośniki podstawkowe z francuskiego Focala. Oto przedstawiam więc Focal Chora 806 (zobacz TUTAJ), które dopiero co do mnie dojechały. Głośniki te wytwarzane są we francuskich zakładach Focala w Saint Etienne.

* * *

Kolumna podstawkowa CHORA 806 francuskiej marki FOCAL została zaprojektowana dla osób poszukujących budżetowego głośnika w pełni skupionego na szerokiej scenie dźwiękowej i nowoczesnym designie a przy tym wykonanego z najwyższą starannością.

Konstrukcja kolumny oferuje 1-calowy przetwornik wysokotonowy wykonany z TNF Aluminium/ Magnez oraz materiałem o nazwie Poron redukując zniekształcenia o blisko jedna trzecią, 6,5-calowy przetwornik średnio/- niskotonowy wykonany w autorskiej technologii „Slatefiber“ polegającej na połączeniu włókien węglowych oraz termoplastycznego polimeru. A same włókna pochodzą z recyclingu. Dodatkowo bass-reflex umieszczony z przodu pozwoli na łatwe rozmieszczenie kolumny w nawet w ciasnych miejscach. Dzięki takiemu połączeniu otrzymujemy łatwo ustawną kolumnę o precyzyjnym, dynamicznym dźwięku i miękka oraz precyzyjna górą oferująca przyjemne doznania dźwiękowe. Docenią to z pewnością początkujący jak i bardziej wymagający słuchacze w pomieszczeniach do 20 m2, zarówno w konfiguracji stereofonicznej jak i systemie kinowym.

Dane techniczne
Typ 2-drożny głośnik podstawkowy bass-reflex
Przetworniki 6½" (6,5 cm) średniotonowy Slatefiber, 1" (25 mm) odwrócony stożek wysokotonowy TNF Al/Mg
Czułość (2,83V/1 m) 89 dB
Pasmo przenoszenia (± 3 dB) 58 Hz - 28 kHz
Punkt niskiej częstotliwości (-6 dB) 49 Hz
Impedancja nominalna 8 Ω
Impedancja minimalna 4,6 Ω
Zalecana moc wzmacniacza 25 - 120 W
Częstotliwość zwrotnicy 3 000 Hz














czwartek, 23 lipca 2020

Kondycjoner sieciowy Taga Harmony PC-5000

Zdjęcie ze strony Taga Harmony


Wstęp
Wielokrotnie na blogu Stereo i Kolorowo opisywałem różne urządzenia zasilające, filtrujące i rozgałęziające prąd elektryczny dostarczany do urządzeń audio hi-fi. Nie jest tajemnicą, że właściwe zasilanie stanowi podstawę sukcesu reprodukcji wiernego i optymalnego dźwięku. Dlatego warto i trzeba mieć w systemie audio solidny rozgałęźnik prądowy, a jeszcze lepiej - kondycjoner. Całkiem niedawno, bo półtora roku temu, opisywałem filtr zasilania Taga Harmony PF-2000 (czytaj recenzję TUTAJ), a tymczasem Taga Harmony wypuściła kilka interesujących nowości.

Natomiast do mnie dojechał całkowicie premierowy produkt Taga Harmony. To, jak go nazywa producent - kondycjoner sieciowy -Taga Harmony PC-5000 (zobacz TUTAJ). Jego polska cena będzie wynosić około 1 900 PLN, więc nie jest to już "budżetówka", a ambitniejsza propozycja.

Wrażenia ogólne i budowa
Po otrzymaniu paczki z nowym PC-5000 z Taga Harmony od razu poczułem, że mam do czynienia z poważnym "zawodnikiem". Już sama spora masa urządzenia 7,5 kg wskazuje, iż producent nie oszczędzał na komponentach - wewnątrz znajduje się toroidalny transformator dużej mocy, zaś obudowa w całości wykonana jest z metalu (stal i aluminium). Kondycjoner dostarczany jest w stosunkowo dużym pudle i jest zabezpieczony piankowymi formami, dodatkowo opatulony welurowym workiem. W zestawie znajduje się sieciówka (zwykła), instrukcja obsługi oraz gwarancja producenta.

Muszę przyznać, że wykonanie kondycjonera jest bardzo staranne i przykładne. To już wyższa liga. Obudowa w całości wykonana jest ze stali i aluminium malowanej lub anodowanej na czarno (jedyna wersja kolorystyczna to czarna - brak srebrnej). Wymiary są dość konkretne: 180 x 120 x 380 mm ((S x W x G)). Masa to, przypomnę, 7,5 kg.

Na aluminiowym froncie umieszczono wychyłowy wskaźnik napięcia (podświetlany na blado-niebiesko) prądu elektrycznego, włącznik zasilania oraz dwie diody - pierwsza informuje o przyłączeniu kondycjonera do sieci, zaś druga to wskaźnik polaryzacji. Należy upewnić się czy przełącznik polaryzacji jest ustawiony na pozycji 1 (domyślna). Oznacza to, że styki żeńskie w gniazdach zasilania mają biegunowość zgodnie z oznaczeniami L i N na górnym panelu kondycjonera. Wskaźnik fazy zaświeci się, kiedy faza będzie niepoprawna. (Wskaźnik fazy nie powinien się świecić - oznacza to, że faza jest poprawna).

Na tylnym panelu znajduje się gniazdo zasilania typu IEC, bolec uziemienia oraz hebelkowy przełącznik polaryzacji. Urządzenie spoczywa na czterech solidnych stopach antywibracyjnych optymalnie izolujących PC-5000 od podłoża (podłogi).

Na górnej pokrywie zamontowano aż osiem (!) solidnych gniazd zasilania typu Schuko podzielonych na 4. grupy po dwa gniazda każda. Grupy I i II są przełączalne - grupa I rekomendowana jest dla urządzeń cyfrowych. Grupa II rekomendowana dla źródeł dźwięku. Z kolei grupy III i IV są nieprzełączalne. Gniazda zasilania grupy III rekomendowane są dla przedwzmacniaczy / akcesoriów, a grupy IV dla wzmacniaczy mocy i wzmacniaczy zintegrowanych..


Rycina ze strony Taga Harmony


GNIAZDA PRZEŁĄCZALNE Gniazda te są kontrolowane przez przełącznik zasilania i działają tylko wtedy, gdy przełącznik zasilania znajduje się w pozycji 1 (ON). Grupa I [filtrowanie indukcyjne małej mocy] gniazda zasilające zalecane do urządzeń cyfrowych [DAC, urządzenia strumieniowe, odtwarzacz multimedialny, odbiornik BT]. Grupa II [filtrowanie indukcyjne małej mocy, izolowane przez transformator] gniazda zasilające zalecane do źródeł dźwięku [odtwarzacz CD/DVD/Blu-ray, gramofon, odbiornik radiowy]. Uwaga! Gniazda grupy II są specjalnie zaprojektowane do źródeł dźwięku. Nie podłączaj innych urządzeń do gniazd zasilania w tej grupie.

GNIAZDA NIEPRZEŁĄCZALNE Gniazda te nie są sterowane za pomocą przełącznika zasilania i są zasilane za każdym razem, gdy kondycjoner jest podłączony do gniazdka elektrycznego. Grupa III [filtrowanie indukcyjne dużej mocy] gniazda zasilające zalecane do przedwzmacniaczy/ akcesoriów [przedwzmacniacz, przedwzmacniacz gramofonowy, wzmacniacz słuchawkowy]. Grupa IV [filtrowanie indukcyjne dużej mocy] gniazda zasilające zalecane do wzmacniaczy [końcówka mocy, wzmacniacze zintegrowane: tranzystorowy / hybrydowy / lampowy].

Najważniejsze funkcje Taga Harmony PC-5000:
- Niezależne grupy przełączanych i nieprzełączanych gniazd zasilania (typu Schuko) specjalnie zaprojektowanych do użytku z różnymi urządzeniami audio i wideo
- Miernik napięcia do kontroli stabilności napięcia zasilania w gniazdku ściennym;
- Wykrywanie fazy pozwala wskazać nieprawidłową fazę zasilania
- Przełącznik polaryzacji
- Zróżnicowane dupleksowe filtrowanie zakłóceń oparte na wysokiej jakości kondensatorach klasy X i cewkach
- Toroidalny transformator dużej mocy zapewniający izolację od zakłóceń sieciowych
- Ochrona przed skokami napięcia i przepięciami w celu ochrony przed codziennymi nagłymi, wysokimi skokami energii i chwilowymi przepięciami
- Podstawowa ochrona odgromowa w celu ochrony podłączonych urządzeń przed skutkami przejściowych przepięć po uderzeniu pioruna (wprowadzonych pośrednio do sieci elektrycznej)

Schemat budowy PC-5000 (za Taga Harmony)


Specyfikacja techniczna
- Ilość gniazd: 4. przełączalne + 4. nieprzełączalne
- Obciążenie prądowe poszczególnych gniazd: 1 - 5 A
- Filtr szumów: -10 dB ~ 55 dB (2 - 100 MHz)
- Maks. skok natężenia: 1 000 A
- Maks. skok napięcia: 3 000 V
- Maks. obciążenie napięciowe: 470 V
- Zasilanie: 230 V 50/60 Hz
- Pobór mocy: 0,1 W < (bez podłączonych zewnętrznych urządzeń)
- Wymiary (S x W x G): 180 x 120 x 380 mm
- Masa: 7,5 kg


Uśmiechnięty Hirek Wrona

Nowe logo Taga Harmony


Bardzo rzetelny i czysty sposób pakowania

W bonusie - woreczek



Włącznik zasilania włącza jedynie 4. gniazda, pozostałe 4. są stale "pod prądem"

Bardzo solidna obudowa


Aż 8. gniazd typu Schuko


Tył urządzenia


Wychyłowy wskaźnik napięcia prądu elektrycznego

PC-5000 jest wygodny w użyciu, bo wystarczy go postawić na podłodze (nie zajmuje miejsca w szafce audio) i można do niego podłączyć aż 8. różnych urządzeń wymagających zasilania

Tu kondycjoner jest nieco schowany (wychyla się z prawej strony szafki Solid Tech)

Kondycjoner Taga Harmony dużo dźwiękowych korzyści przyniósł streamerowi Matrix Audio Element M, mniej wzmacniaczowi lampowemu Pier Audio MS-300 HD



Połączenie z firmowym przewodem zasilającym Taga Harmony TPC-TS to bardzo dobra opcja!



Porównanie z Solid Core Audio Power Supply



Spojrzenia na cały system odsłuchowy


Wrażenia dźwiękowe
Do Taga Harmony PC-5000 przyłączałem głównie wzmacniacze i źródła, ale też DAC-i. Ze wzmacniaczy były to: dwie monofoniczne końcówki mocy SPL Performer m1000, stereofoniczna końcówka mocy SPL Performer s800, Gato Audio DIA-400S NPM oraz Pier Audio MS-300 HD. Źródło analogowe to przede wszystkim gramofon MoFi UltraDeck+ M, a cyfrowe to streamery CocktailAudio X45 oraz Matrix Audio Element M. Zaś DAC to Lampizator Amber 3 DAC. Poza tym przyłączałem różne inne urządzenia jak liczne przedwzmacniacze gramofonowe, wzmacniacze słuchawkowe i inne. W tym radioodbiornik Sansui TU-5900. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Kondycjoner sieciowy Taga Harmony PC-5000 miałem u siebie przez około 1,5 miesiąca, poświęciłem więc mu sporo uwagi. Przetestowałem go z rozmaitymi urządzeniami (patrz powyżej) na wszystkich gniazdach, jak i przyłączając doń różne przewody zasilające. Od razu też napiszę, że PC-5000 najlepiej pod względem jakości dźwięku i jej relacji do ceny odnajduje się z firmowym przewodem zasilającym Taga Harmony TPC-TS (czytaj moją recenzję TUTAJ). Owszem, zawsze można drożej i lepiej, ale po co? Ten TPC-TS dla tytułowego kondycjonera jest optymalny. Całkowicie wystarczający.

Można by dużo pisać o pozytywnym wpływie kondycjonerów prądowych na dźwięk systemów hi-fi - wielokrotnie się o tym przekonałem we własnym. Ten wpływ jest niepodważalny, korzystny i rzeczywiście słyszalny. (Na co dzień używam kondycjoner Xindak PC-200V, a także trzy listwy rozgałęziające Solid Core Audio Power Supply, ZiKE Labs Powerbox i Sonus Oliva). To najczęściej wyeliminowywanie mikro-szumów tła, skoncentrowanie selektywności, polepszenie widzialności (ostrości konturów) poszczególnych zjawisk przestrzennych, pozbycie się rozmazania i mgły brzmienia. Ale także wyekstrahowanie barwy i wypuklenie kolorystyki muzyki. Nie inaczej jest w tytułowym Taga Harmony, choć ilościowo i jakościowo zależy to od konkretnie przyłączonego urządzenia.

W towarzystwie Taga Harmony PC-5000 najwięcej dźwiękowo zyskują takie urządzenia jak przetworniki cyfrowo-analogowe, streamery czy radioodbiorniki, mniej przedwzmacniacze (w tym gramofonowe), a najmniej wzmacniacze i końcówki mocy (co nie oznacza, że w ogóle!). Z kolei gramofony są w ogóle nie wrażliwe na obecność PC-5000 (a przynajmniej ja nic nie wychwyciłem).

Najbardziej odczuwalną zmianą jest wyższy poziom czystości i transparentności brzmienia, jego destylacja i rafinacja - zwiększenie widzialności poszczególnych instrumentów, polepszenie słyszalności głosów ludzkich, ich precyzyjniejsze teksturowanie i fakturowanie. Wyodrębnianie i rozklejanie poszczególnych tonów, zwiększenie poziomu selektywności i analityczności przekazu. Uwidacznianie kolejnych planów, odklejanie ich od siebie, separowanie. Oczywiście, nie są to zmiany duże, a subtelne (czasem nawet na granicy słyszalności), acz podążające w stronę kompletnej wyrazistości i czytelności całego obrazu muzycznego. Oczyszczania, porządkowania i systematyzowania.

Dużo dobrego dzieje się także w istocie i substancji przestrzeni odsłuchowej. Tzw. scena zyskuje na głębi, czarniejszym tle, ale także na ogólnej harmonii i uporządkowaniu tonalnym. Zaś pojedyncze instrumenty na niej rozłożone korzystają z większej ostrości i precyzji. Otrzymują też nieco większą masę i wypełnienie. Stają się ciut cięższe i zyskują bogatszy kontent. (Uwidacznia się ich muzykalne wnętrze). Oczyszcza się także powietrze akustyczne dookoła nich, dzięki czemu brzmią pełniej i połyskliwiej. Z większym oddechem i wyższym stanem nasycenia.

Konkluzja
Kondycjoner sieciowy Taga Harmony PC-5000 ma błogosławiony wpływ na brzmienie systemu hi-fi. "Destyluje" prąd elektryczny usuwając zeń składniki mogące zamazywać lub poszarzać brzmienie jednocześnie nie ujmując ani dynamiki, ani energii przekazu. W rezultacie obraz muzyczny staje się czytelniejszy, bardziej selektywny i substancjalny. Z widoczniejszymi ingrediencjami i subtelnościami tonalnymi. W ogólnym rozrachunku PC-5000 to urządzenie, które koniecznie trzeba mieć! A przynajmniej osobiście posłuchać we własnym systemie hi-fi, bo wówczas z dużym prawdopodobieństwem kondycjoner ten zostanie już na stałe...

Cena w Polsce - 1 899 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie: 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: SPL Director Mk2/SPL Performer m1000/SPL Performer m1000 (przedwzmacniacz/DAC i dwie monofoniczne końcówki mocy - test TU), stereofoniczna końcówka mocy SPL Performer s800, Gato Audio DIA-400S NPM (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Pier Audio MS-300 HD i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU),  Cabasse Murano Alto (test TU), Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini, Pro-Ject Stream Box DS2, Matrix Audio Element M i CocktailAudio X45.
DAC-i i wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Fidelice Precision Headphone Ampifier, CocktailAudio HA500H (test TU), S.M.S.L.SP200, Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi UltraDeck+M.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Pro-Ject Pick it DS2 MC.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Fezz Audio Gaia MM (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy Bluetooth: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Final Audio D8000 (test TU), Monoprice Monolith M1060 (test TU), Austrian Audio Hi-X55 (test TU), Ultrasone Edition 8 Classic i Focal Elegia (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy QAR S-15 (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).



piątek, 17 lipca 2020

Gato Audio DIA-400S NPM, cyfrowy wzmacniacz zintegrowany, DAC i streamer



Trzy zdjęcia ze strony Gato Audio



Wstęp
Dopiero co testowałem duńskie głośniki podłogowe Gato Audio FM-30 (czytaj recenzję TUTAJ). Podkreślałem wówczas, że producent niedawno zmienił politykę dystrybucyjną - zamiast mieć jednego monopolistycznego dystrybutora w danym kraju zdecydował o rozbiciu tego zadania na kilka podmiotów. W rezultacie tego posunięcia udało się obniżyć ceny sprzedawanych urządzeń Gato Audio o 30 - 40%. A to naprawdę sporo!

Na samym początku czerwca br. pabianicki dystrybutor Q21 przesłał mi testy urządzenie o nazwie Gato Audio DIA-400S NPM (zobacz TUTAJ). Celowo piszę "urządzenie", a nie "wzmacniacz zintegrowany", albowiem nie jest to całkiem typowy wzmacniacz. To, pisząc ogólnie, cyfrowy wzmacniacz zintegrowany, DAC (zbalansowany Burr-Brown PCM1794), odbiornik Bluetooth oraz odtwarzacz sieciowy. DIA oczywiście oznacza "Digital Integrated Amplifier", zaś ostatnie litery nazwy modelu "NPM" to skrót od "Network Player Module". Jak podaje Gato Audio, zainstalowany streamer jest dość zaawansowany - pada tu nawet nazwa "high-end". Umożliwia bezpośredni dostęp do serwisów muzycznych Tidal, Qobuz oraz Deezer, ale moduł NPM zapewnia także kompatybilność z UPnP i DLNA, dzięki czemu można odtwarzać muzykę zgromadzoną np. na serwerze NAS czy komputerze. Dodatkowo urządzenie zintegrowane jest z systemem Roon.

Od razu uruchomiłem pokładowy streamer w Gato Audio, bardzo łatwa aplikacja, przyjazna obsługa. Choć producent tym się nie chwali, to DIA-400S NPM bez problemu obsługuje też pliki MQA streamowane via Tidal HiFi (choć robi to w nieco odmienny sposób niż zwykły dekoder MQA). Do wzmacniacza podłączyłem głośniki Cabasse Murano Alto. I rozpocząłem odsłuchy. Poniżej przedstawiam ich rezultat. Zapraszam do lektury.

Wrażenia ogólne i budowa
Gato Audio DIA-400S to wzmacniacz zintegrowany z wbudowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym oraz pokładowym streamerem muzycznym. Udało tu się połączyć wysoką jakość dźwięku z pięknym wzornictwem, perfekcyjną konstrukcją wewnętrzną i technologią Bluetooth aptX. Historycznie rzecz biorąc model DIA-400S wywodzi się ze wzmacniacza zintegrowanego DIA-400, a litera „S” w nazwie oznacza, że ma się do czynienia z udoskonaloną wersją pierwowzoru. Jak zapewnia producent, wprowadzone zmiany gwarantują jeszcze wyższą jakość dźwięku i większą wszechstronność.

Gato Audio informuje, że wprowadzone zmiany objęły przede wszystkim układy elektryczne i rozplanowanie podzespołów. Na liście najistotniejszych udoskonaleń znalazły się m.in. zoptymalizowany filtr sieciowy, ulepszone zasilanie główne i lokalne, nowy stopień wejściowy i ulepszony stopień wyjściowy, nowe stopnie analogowe w przetworniku C/A, udoskonalony tor sygnału cyfrowego. Z praktycznego punktu widzenia najistotniejszą zmianą jest wbudowanie modułu Bluetooth, który umożliwia bezprzewodowe przesyłanie muzyki z urządzeń wyposażonych w łączność Bluetooth, np. smartfonu, tabletu lub komputera, i który dzięki obsłudze aptX zapewnia jakość dźwięku zbliżoną do tej, jaką zapewnia płyta CD.

Wszystkie zmiany i udoskonalenia pozwoliły uzyskać bardziej detaliczne brzmienie, jeszcze lepszą mikrodynamikę i gwarantują więcej „powietrza” wokół muzyków. Cały materiał dźwiękowy podawany jest z zachowaniem niezwykłej naturalności i muzykalności, cech zazwyczaj zarezerwowanych dla znacznie droższych wzmacniaczy klasy A/B. Wbudowany przetwornik C/A gwarantuje doznania muzyczne na poziomie najbardziej wyrafinowanych konstrukcji klasy high-end. Wszystkie cyfrowe wejścia skalowane są do rozdzielczości 192 kHz/24 bity. Za pomocą tradycyjnych, fizycznych wejść i przy wykorzystaniu łączności bezprzewodowej Bluetooth do DIA-400S można podłączyć odtwarzacz CD, odtwarzacz Blu-ray, stację dokującą, odtwarzacz przenośny, tuner telewizji kablowej lub satelitarnej, a także smartfon, tablet i komputer. Tyle podaje Gato Audio.

Wzmacniacz dostarczany jest stosunkowo dużym (podwójnym) kartonie. A to z tego powodu, że dużo miejsca zajmują piankowe formy, które stabilizują urządzenie i zapewniają bezpieczeństwo podczas transportu. W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania (bateryjka jest osobno), dwie anteny (Bluetooth i WiFi), płyta instalacyjna, przewód sieciowy, instrukcja obsługi oraz gwarancja producenta (na pięć lat!).

Design urządzeń Gato Audio trudno pomylić z innym, bo jest bardzo charakterystyczny. Płaskie obudowy - dogięte do środka i zaokrąglone po bokach. Nie inaczej jest w DIA-400S NPM. Pięknie ukształtowana obudowa z zaokrąglonymi bokami, które w rzeczywistości są metalowymi radiatorami o przekroju litery "T". Wklęsła górna pokrywa pokryta jest naturalnym drewnem orzechowym malowanym na wysoki połysk. Całość  owej pokrywy wieńczy znak-logo "Gato Audio".

Front to gruba aluminiowa płyta, która kształtem przypomina biszkopt "koci języczek" - wydłużony, zaokrąglony po bokach i wklęsły po środku. Centralne miejsce panelu frontowego zajmuje duże aluminiowe pokrętło głośności wkomponowane w podłużne czarne okienko. To wyświetlacz typu "dot". Duże białe kropki wyświetlacza po lewej stronie pokazują poziom głośności, zaś po prawej stronie wskazują wybrane źródło naprzemiennie z częstotliwością próbkowania. Pod wyświetlaczem są jeszcze dwa niewielkie przyciski - prawy odpowiada za selekcję źródeł, a lewy za włączenie urządzenia (centralny włącznik zasilania znajduje się na tylnej płycie). Oczywiście, w zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania, którym można obsługiwać wszelkimi funkcjami urządzenia, włączając w to przyciemnianie lub rozjaśnianie wyświetlacza.

Tył DIA-400S NPM z racji jego multi-funkcjonalności jest bardzo zatłoczony. Pełno tam rozmaitych gniazd wejściowych i wyjściowych. Wszystkie są bardzo wysokiej jakości. Terminale głośnikowe są rozmieszczone symetrycznie po obu stronach panelu - lewe z lewej strony, a prawe z prawej. To jest bardzo ergonomiczne rozwiązanie i życzyłbym wszystkim producentom tak montować terminale głośnikowe.

Po prawej stronie zamontowano dwie pary gniazd wyjściowych: symetryczne XLR i niesymetryczne RCA. Tu można m.in. podłączyć końcówkę lub końcówki mocy albo subwoofer/subwoofery. Po środku, na dole umieszczono rząd trzech par analogowych gniazd wejściowych; dwie RCA i jedną XLR. Powyżej tych gniazd można znaleźć trzy kolejne - tym razem przeznaczone dla streamingu. USB dla przyłączenia anteny WiFi, RJ-45 dla podłączenia Ethernet oraz gniazdo dla przykręcenia anteny Bluetooth. Obok anteny Bluetooth znajduje się przycisk (z zieloną diodą) dla aktywacji Bluetooth, zaś obok gniazda WiFi kolejny przycisk WiFi/WPS. Jest jeszcze trzeci przycisk dla przywracania ustawień fabrycznych (resetu).

Po lewej stronie (pod lewymi terminalami głośnikowymi) zamontowano sekcję wejść cyfrowych - optyczne Toslink, elektryczne koaksjalne oraz USB. W ich sąsiedztwie znajduje się gniazdo zasilania IEC oraz centralny włącznik zasilania. Jest też gniazdo "Trigger" służące do komunikacji z innymi urządzeniami Gato Audio.

Jak już napisałem we wstępnie, litery NPM w nazwie urządzenia pochodzą od "Network Player Module". Połączenie z internetem można realizować przy pomocy przewodowego gniazda Ethernet bądź bezprzewodowego WiFi. Obsługiwane są: Roon Ready, Tidal, Qobuz, Deezer oraz DLNA UpNP. W celu np. strumieniowania serwisu Tidal najpierw należy pobrać na jakieś urządzenia zewnętrzne (iPad, iPhone, etc.) aplikację Mconnect Control. Potem można uruchomić streamer na kilka sposobów, które są opisane w instrukcji obsługi. Ja wybrałem sposób przewodowy za pomocą gniazda Ethernet. W aplikacji Mconnect Control należy wybrać Gato Audio jako streamer, wpisać hasło ("password"), a następnie wybrać Tidal jako docelowy serwis streamingowy. A dalej już normalnie - nazwa użytkownika Tidal, hasło własne. I już - można grać! Jakość streamingu oraz stabilność połączenia są fantastyczne.

Jako podał mi życzliwy Czytelnik bloga, użyty moduł to produkt koerańskiej firmy Conversdigital (zobacz TUTAJ), który obok StreamUnlimited jest jednym z największych firm dostarczających gotowe rozwiązania streamingowe - hardwareowe i soft dla innych marek z rynku hifi i high-end. Mconnect został specjalnie napisany pod ich hardware, ale dodatkowo korzysta z otwartych technologi jak upnp/dlna i można go wykorzystywać jako soft do streamingu z każdym dowolnym streamerem upnp/dlna. Ich klientami są między innymi: Gold Note, Krell, PS AUDIO, Mytek i EMM Labs - Meitner.

Specyfikacja techniczna
- 2 x 400 W przy 8 Ω / 2 x 800 W przy 4 Ω
- Stopień wyjściowy Class D
- Moduł Bluetooth 4.0 aptX
- Wbudowany przetwornik C/A 192 kHz/24 bity z nadpróbkowaniem
- Współosiowe i asynchroniczne cyfrowe wejście USB aż do 192 kHz/24 bitów, optyczne do 96 kHz/24 bity
- Akceptuje cyfrowe strumieniowanie bezpośrednio z iPhona i iPada
- Dwa wejścia niezbalansowane i jedno zbalansowane
- Niemagnetyczna obudowa
- Funkcja Direct; możliwość wykorzystania w systemie kina domowego
- Pasmo przenoszenia 2 Hz – 70 kHz
- Stosunek sygnał/szum > 110 dB
- Zniekształcenia THD < 0,001%
- Wejścia analogowe RCA, XLR
- Wymiary (S x W x G) mm 325 x 105 x 420
- Masa 13 kg.


Dostawa z pabianickiego Q21



Aż 5 lat gwarancji

Solidny sposób pakowania


Dwie anteny i pilot zdalnego sterowania


Na pierwszym planie metalowy pilot zdalnego stereowania

Zaawansowany wyświetlacz typu punktowego

Duża gałka głośności

Design Gato Audio można określić jako zniewalający

Niby zaokrąglony bok, a to w rzeczywistości radiator

Dwie anteny - WiFi oraz Bluetooth; oba sygnały zawsze przechodzą przez wewnętrzny DAC


Multum wejść i wyjść



Ekran iPada Air 2 podczas strumieniowania z Gato Audio; aplikacja Mconnect jest całkiem przyjazna i logiczna

Tu wykorzystuję Gato Audio jako przedwzmacniacz dla dwóch monofonicznych końcówek mocy SPL Performer m1000

Gramy!


Na wzmacniaczu stoi iFi Audio ZEN Blue, czyli Bluetooth DAC

Na górze odtwarzacz sieciowy Matrix Audio Element M

Porównanie z "dzielonką" SPL: Director Mk2 i Performer s800

Porównanie ze wzmacniaczem lampowym Pier Audio MS-300 HD

Odsłuchy na gramofonie MoFi UltraDeck+M



Kilka zdjęć całego systemu hi-fi


Wrażenia dźwiękowe
Do  tytułowego wzmacniacza podłączałem przede wszystkim głośniki Cabasse Murano Alto, a w dalszej kolejności Living Voice Auditorium R3. Przewody to za każdym razem Perkune Audiophile Cables Supreme Special. Wzmacniacz porównawczy to dzielony zestaw SPL: przedwzmacniacz i DAC SPL Director Mk2 oraz stereofoniczna końcówka mocy SPL Performer s800. Streamer to Auralic Aries Mini na zmianę z Pro-Ject Stream Box DS2, a także CocktailAudio X45 i Matrix Audio Element M. DAC-i porównawcze to Lampizator Amber 3 DAC oraz NuPrime DAC-10H. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Od dłuższego czasu z przyjaznym zdziwieniem przyglądam się zjawisku, jak wzmacniacze "cyfrowe" powoli, acz skutecznie opanowują audiofilski świat. W ciągu ostatnich dwóch-trzech lat stały się jego pełnoprawnymi uczestnikami, bez żadnych kompleksów stając w szranki z najlepszymi konstrukcjami lampowymi i tranzystorowymi oferując gigantyczną moc przy jednoczesnej znakomitej harmonii i dojrzałości dźwięku. Gato Audio DIA-400S NPM jest tego najlepszym przykładem. Po prostu wzmacniacz ten oferuje tak doskonały dźwięk, że aż "kapcie spadają" - jeżeli by się posłużyć takim ulubionym określeniem wielu recenzentów.

Gato Audio to znakomicie masywny przekaz z jednolitą i harmonijną komunikatywnością, bogatą oraz rozbudowaną wewnętrzna strukturą tonalną, doskonałą plastycznością, a także z referencyjną przestronnością sceny muzycznej. Pogłębioną, akustyczną i wyrazistą. Tu w przekazie "wszystko gra" i "wszystko słychać". Dźwięk jest bardzo ekspansywny, ale proporcjonalny. Napełnia cały pokój odsłuchowy wysokim ciśnieniem akustycznym, penetrując jego każdy zakamarek, jak i docierając weń głęboko i daleko. Dokładnie i całkowicie.

Z rozbujałą mocą i z wybujałą energią przekazu Gato Audio nieodmiennie wiąże się również znakomite oddawanie i przedstawianie realistycznych instrumentów, które mają sporą masę, bogatą substancję oraz fascynującą ekspresję muzyczną. Aczkolwiek nic tu nie jest przesadzone czy przeskalowane. Każdy dźwięk ma indywidualną siłę i finezyjne wykończenie - jest dokładnie kontrolowany, utrzymany w równomiernym tempie i zogniskowanym zarysie.

Instrumenty pomimo że są dociążone i masywne, to są całkowicie proporcjonalne - brzmiące naturalnie i uniwersalnie. Bez żadnej agresji czy krzykliwości w wyrazie. Mają ponad-normatywy oddech, ale także są doskonale rozdzielcze i selektywne. Można usłyszeć wiele ich tonalnych subtelności i niuansów, nic w dźwięku na siebie nie nachodzi, nie przykrywa, nie wadzi. To dźwięk otwarty i detaliczny, lecz zróżnicowany. Wielokształtny i efektowny, acz w stu procentach spójny i plastyczny.

Wiele dobrych słów należy też poświęcić niskim tonom generowanych przez tytułowy Gato Audio. Szczerze pisząc, to dawno nie słyszałem aż tak rozbudowanych a jednocześnie referencyjnie ekspresyjnych basów. Są głębokie i potężne, a przy tym wręcz niewyobrażalnie precyzyjne. Słuchanie takich instrumentów, jak na przykład gitary basowe czy kontrabasy to nieomal bajka! Wyraźnie słychać nie tylko każdą ich wibrującą strunę, ale również drgające powietrze akustyczne w pudle rezonansowym i dookoła tych instrumentów. Można napisać, iż niskie są żywe i obfite, lecz także doskonale spójne, punktualne i z przykładną kontrolą. Całkowicie przekonujące.

Nie muszę dodawać, że DIA-400S NPM jest także mistrzem kreowania wyjątkowych zjawisk przestrzennych. Rozmieszczenie instrumentów i wokali jest wysoce precyzyjne, jak i autentyczne. Wyraźnie można odróżniać instrumenty pierwszego planu, śródpola i dali. Renderowanie sceny jest doskonałe, a za tym idzie wybitna transparentność sceny. Źródła pozorne prezentują bardzo dobrą plastyczność, nie ma tu żadnego spłaszczenia przekazu, ani jakiejkolwiek bariery ("woalki") ograniczającej klarowność i czytelność obrazu muzycznego.

Gato Audio DIA-400S NPM to nie tylko wzmacniacz (i DAC) - to także pełnoprawny streamer. Przypomnę, zastosowany moduł strumieniujący to produkt firmy Conversdigital, który obok StreamUnlimited jest jednym z największych firm dostarczających gotowe rozwiązania streamingowe - hardwareowe i soft dla innych marek z rynku hifi i high-end. Streaming jest stabilny i zrównoważony, zaś obsługa w 100% intuicyjna i bezproblemowa.

Z kolei brzmienie odtwarzacza sieciowego Gato Audio zaskakuje czysto analogowym dźwiękiem. To mile wygładzony przekaz, acz z dosadną dynamiką oraz z żywym tempem i sporym rozmachem. Streamer potrafi ukazać sporo subtelności muzycznych, ale nie stroni też od ekspresji i mocnego uderzenia. Otwiera dźwięk na komunikatywność i na precyzję owych informacji, a równolegle integruje wszystkie zakresy. Dźwięk streamera to dźwięk bez kompleksów, wszechstronny, łatwy w odbiorze. Rasowy.

Konkluzja
Jeszcze do niedawna tytułowy Gato Audio DIA-400S NPM kosztował w Polsce dobrze powyżej 30 000 PLN, a obecnie jego cena wynosi nie mniej i nie więcej a dokładnie 18 500 PLN, co na tle jego wysokiej jakości budowy, precyzji wykonania oraz uniwersalności (wzmacniacz cyfrowy dużej mocy, DAC i zaawansowany streamer) czyni go pozycją nie do pobicia. Tym bardziej, że jego brzmienie reprezentuje poziom wprost referencyjny. Nagroda roku dla Gato Audio DIA-400S NPM!

Cena w Polsce - 18 500 PLN.

System odsłuchowy
Pomieszczenie: 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: SPL Director Mk2/SPL Performer m1000/SPL Performer m1000 (przedwzmacniacz/DAC i dwie monofoniczne końcówki mocy - test TU), stereofoniczna końcówka mocy SPL Performer s800, Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Pier Audio MS-300 HD i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU),  Cabasse Murano Alto (test TU), Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini, Pro-Ject Stream Box DS2, Matrix Audio Element M i CocktailAudio X45.
DAC-i i wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Fidelice Precision Headphone Ampifier, CocktailAudio HA500H (test TU), S.M.S.L.SP200, Lampizator Amber 3 DAC (test TU) oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i MoFi UltraDeck+M.
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU) i Pro-Ject Pick it DS2 MC.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Fezz Audio Gaia MM (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Final Audio D8000, Monoprice Monolith M1060 (test TU), Austrian Audio Hi-X55 (test TU), Ultrasone Edition 8 Classic i Focal Elegia (test TU).
Kondycjoner sieciowy: Xindak PC-200V (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy QAR S-15 (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).