Polpak

EIC

Rafko

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ortofon 2M Red. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ortofon 2M Red. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 października 2023

Pro-Ject Automat A2, gramofon automatyczny




Zdjęcia i film ze strony Pro-Ject Audio Systems




Wstęp
Kilka tygodni temu odebrałem przesyłkę z premierowym gramofonem na testy dla Stereo i Kolorowo. Był to Pro-Ject Automat A2 (zobacz TUTAJ), czyli w gramofon pełni automatyczny. Jego automatyka pracuje całkowicie mechanicznie, nie zastosowano dodatkowej elektroniki, dlatego nie wpływa ona na brzmienie, ani nie pogarsza jakości dźwięku podczas odtwarzania. Po nałożeniu płyty na szpindel, jedyne, co użytkownik musi uczynić, to wcisnąć przycisk służący do rozpoczęcia odtwarzania płyty winylowej. System sterujący pracą urządzenia włącza napęd, przesuwa ramię gramofonu i umieszcza je w odpowiednim miejscu płyty analogowej. Oraz opuszcza je. Z kolei po wybraniu odpowiedniej funkcji ramię samoistnie podnosi się, przesuwa nad początek winyla, zaś automatyka wyłącza się całkowicie. 

Innymi słowy, po zakończeniu odtwarzania płyty analogowej, ramię jest automatycznie cofane i delikatnie opuszczane do pozycji spoczynkowej, a silnik wyłącza się. Gramofon przechodzi do fazy nieaktywnej. Rewelacja! Jakieś 30-40 lat temu taki samosterujący system był dość popularny w gramofonach, podobny mechanizm można było też zobaczyć w tzw. szafach grających. Który z Czytelników coś takiego jeszcze pamięta?

Wrażenia ogólne i budowa
Gramofon dostarczany jest w średnio dużym kartonie - białym, pokrytym dużymi czarnymi napisami "Pro-Ject". Na czas transportu rozłożony jest na kilka elementów, które w pudle poukładane są warstwami przedzielonymi kartonem i zabezpieczone piankowymi formami. Korpus / chassiss gramofonu ma fabrycznie przymocowane ramię wraz wkładką. Aluminiowy talerz i pokrywa leżą osobno. Podobnie jak pozostałe, mniejsze fragmenty typu przeciwwaga, pasek napędowy, przewód, zasilacz, mata etc. Użytkownik musi poskładać je w całość, lecz nie jest to czynność zbyt trudna. Trzeba koniecznie pamiętać o wykręceniu dwóch śrub unieruchamiających sub-chassis i wyregulowaniu optymalnego nacisku igły. I w zasadzie to wszystko, bo wkładka Ortofon 2M Red jest już ustawiona fabrycznie. (W USA montowana jest wkładka Sumiko Rainier).

Automat A2 prezentuje się naprawdę dobrze i solidnie. Elegancko. Klasycznie. Ale i dość minimalistycznie. Ascetycznie. Masywna plinta z grubego MDF-u (masa własna to ponad 7 kg) pomalowana została czarno-szarym lakierem o matowej i gładkiej powierzchni. Lakier kładziony jest ręcznie i składa się z aż ośmiu kolejnych warstw (!). Fajnie by było, gdyby Pro-Ject zaoferował też inne kolory obudowy niż czarny - na przykład niebieski, żółty czy czerwony. Na pewno taka kolorystyka znalazłaby amatorów, a poza tym byłaby weselsza.

Wykonanie i estetyka gramofonu nie budzą większych zastrzeżeń. Automat A2 zbudowany jest porządnie i rzetelnie. Jedyne moje uwagi dotyczą dźwigni podnoszenia i opuszczania ramienia oraz dźwigni start / stop. Podobnie pokrętła regulacji prędkości obrotowej 33 /45 / 78 RPM. Są wykonane ze zwykłego tworzywa sztucznego i nie prezentują się zbyt solidnie. Prawdę mówiąc, to wyglądają na dość tanie i jakby nie do końca dopracowane. Przydałoby się je poprawić, wstawić coś bardziej eleganckiego. Bo te obecne wyglądają jak w gramofonie-zabawce, a nie w gramofonie przeznaczonym dla melomanów / audiofilów. Z drugiej strony owe dźwignie i pokrętła ze swych zadań wywiązują się bardzo dobrze - pracują lekko i niezawodnie.

W gramofonie nie ma zaimplementowanej żadnej elektroniki, całość sterowania działa dzięki zastosowaniu wyrafinowanego systemu współdziałających dźwigni, podkładek zębatych, wałków, zapadek i krzywek sterujących. Dzięki takiemu mechanizmowi ramię podnosi się, obraca i opuszcza. Zupełnie jak zaawansowanych zegarach z kukułką produkowanych od setek lat w niemieckim Schwarzwaldzie.

Trzeba przyznać, iż pokładowa mechanika i automatyka pracuje bardzo sprawnie - po ręcznym przełożeniu dźwigni na pozycję "start" talerz zaczyna się obracać (na wybraną przez użytkownika prędkość 33, 45 lub 78 RPM), ramię unosi się i przesuwa na początek płyty (i to długogrającej bądź singla!), po czym delikatnie opada - igła wprowadzana jest w rozpędowy rowek. Płyta analogowa zaczyna być odtwarzana. Z kolei po zakończeniu odtwarzania strony płyty, ramię samoczynnie unosi się i powraca na pozycję spoczynkową, zaś talerz gramofonu zatrzymuje się. Silnik wyłącza się. Bardzo wygodna funkcja. Oczywiście, w każdym dowolnym momencie użytkownik może wybrać pozycję "stop" dźwigni - wówczas po prostu ramię wraca od razu na pozycję spoczynkową, a talerz z płytą zatrzymuje się.

Negatywnym aspektem zastosowanej automatyki gramofonu jest to, że ramię nie może mieć regulowanej wysokości. Wysokość jest tutaj ustawiona na stałe. Ale jest to rzecz, bez której przecież można żyć.

Gramofon wykorzystuje zaawansowaną konstrukcję sub-chassis, w której ramię, łożysko talerza i silnik są zamontowane na oddzielnym, ruchomym sub-chassis (a w zasadzie "pływającym"). Takie rozwiązanie izoluje wszystkie najbardziej newralgiczne elementy gramofonu i zapewnia dodatkową warstwę ochrony przed zewnętrznymi drganiami, rezonansami i zakłóceniami. A także wibracjami powietrza akustycznego. Ma to szczególne znaczenie, gdy głośniki znajdują się bardzo blisko gramofonu. Podobne rozwiązania od wielu lat stosuje brytyjski Linn.

Automat A2 wyposażony został w ultralekkie aluminiowe ramię o średnicy 8,3" z ulepszoną główką ramienia o większej średnicy. Idealnie pasuje do duńskiej wkładki Ortofon 2M Red (która jest oczywiście dostarczana w zestawie z A2). Jak zapewnia producent, takie połączenie ma pozwolić na zachowanie szybkiej reakcji oraz wszystkich szczegółów transjentów z dużą ilością subtelnej mikro-dynamiki, podczas gdy nowa wkładka 2M Red dodaje dużo ciała i muzycznego ciepła.

Łożysko ramienia tonowego także zostało znacznie zmodernizowane i ulepszone - jest teraz wykonane z aluminium i ma 4-pinową konstrukcję kardanową z łożyskami kulkowymi ze stalowymi końcówkami własnej produkcji Pro-Ject. Pozwala to na niezakłócony i swobodny ruch ramienia przy najniższym możliwym tarciu. Ramię Pro-Ject pracuje wzorowo - bez żadnych oporów i wyczuwalnych luzów.

Co ważne, główka ramienia (ang. headshell) jest wykonana z polimeru wzmocnionego włóknem węglowym, co zapewnia wysoką sztywność i stabilność mechaniczną przy przy zachowaniu możliwie najniższej masy, by idealnie współpracować z ultra-lekką konstrukcją ramienia. Ponadto kompozyt polimerowo-węglowy zapewnia doskonałe wewnętrzne tłumienie rezonansów.

Gramofon jest produkowany w Niemczech, a nie czeskich zakładach Pro-Ject. Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, aby wydedukować, że w jego produkcji musiała uczestniczyć niemiecka firma Rekkord ze Schwarzwaldu. Wydaje się, że Pro-Ject Automat A2 jest mocno zmodyfikowaną wersją dawnego gramofonu DUAL CS455, a obecnie Rekkord F400 (zobacz TUTAJ). Główna różnica polega na tym, że w A2 talerz jest całkowicie schowany w obudowie, a jego górna płaszczyzna licuje się z górną ścianką podstawy oraz, że gramofon ma podstawę i odseparowane od niej "pływające" sub-chassis.

Ponadto austriacki Pro-Ject sporo zainwestował w konstrukcję nowego aluminiowego odlewu ciśnieniowego dla całego układu chasiss i mechanizmu automatycznego. W miarę możliwości starano się też unikać plastikowych części z oryginalnego niemieckiego mechanizmu automatycznego. Dzięki nowej aluminiowej odlewanej pokrywie i masywnemu korpusowi, cała konstrukcja podwozia jest bardziej efektywna i znacznie lepiej izoluje niepożądane drgania. Tym samym twierdzenie, że Pro-Ject Automat A2 jest "kopią" DUAL CS455 albo "przerobionym" Rekkord F400 jest nieuprawnione. I nieprawdziwe. To są zupełnie inne konstrukcje, choć rzeczywiście oparte na podobnym mechanizmie i automatyce. Wspomniany Rekkord F400 jest za to najpewniej bliźniaczym gramofonem modelu niższego Pro-Ject Automat A1.

Najważniejsze cechy
- Wstępnie dostosowana wkładka Ortofon 2M Red w zestawie
- Konstrukcja z sub-chassis
- Pokrywa sub-chassis z aluminium
- Obudowa z MDF, malowana ręcznie 8. warstwami
- Odlewana, aluminiowa osłona mechanizmu automatycznego
- Aluminiowe ramię 8,3" o ultra-lekkiej masie
- Elektronicznie regulowany silnik prądu stałego 33/45/78 obr./min
- Bezmasowa regulacja siły śledzenia
- 4-punktowe, aluminiowo-kardanowe łożysko o bardzo niskim współczynniku tarcia
- Tłumiona przeciwwaga w celu wyeliminowania rezonansu
- Aluminiowe nóżki z tłumieniem silikonowym
- Mechanika precyzyjna z automatycznym uruchamianiem i zatrzymywaniem
- Tłumiony, aluminiowy talerz zmniejsza kołysanie i trzepotanie
- Wzmocniony karbonem, antymagnetyczny headshell
- Wysokiej jakości półsymetryczny przewód gramofonowy Connect it E
- Pozłacane złącza RCA
- W zestawie osłona przeciwpyłowa
- Wykonany ręcznie w Niemczech, w Europie.

Specyfikacja techniczna
- Prędkość: 33, 45, 78 (elektroniczna zmiana)
- Napęd: paskowy, w pełni automatyczny
- Talerz: wytłumiony talerz aluminiowy
- Wow & flutter: 33: +/- 0.14%; 45: +/- 0.12%
- Kołysanie obrotów: 33: +/- 0.27%; 45: +/- 0.22%
- Sygnał do szumu: 74 dB
- Ramię: ultralekkie aluminiowe 8,3”
- Efektywna długość/masa ramienia: 211 mm
- Overhang: 19,5 mm
- Pobór prądu: 1,5 W
- Wymiary (szer. x wys. x gł.): 430 x 150 x 365 mm
- Masa (netto): 7,3 kg


Pudło, a na nim napis "Made in Germany"

Skrócona instrukcja montażu

Bardzo solidny sposób pakowania

Zaraz po wyjęciu gramofonu z pudła

Na samym spodzie kartonu umieszczono talerz oraz akcesoria

Akcesoria

Walec z pianki zabezpieczający gramofon

Talerz i filcowa mata 

Talerz z aluminium



Automatyczny mechanizm

Wkładka Ortofon 2M Red


Odkręcam blokady transportowe

Regulacja obrotów

Nakładam pasek napędowy

Instaluję talerz


"Pływające" sub-chassis


Lekkie aluminiowe ramię 8,3"



Osłona przeciwpyłowa



Kapitalny design, doskonałe wykonanie!

Pozłacane gniazda

Ustawiam siłę nacisku igły Ortofon 2M Red dokładnie na rekomendowane 1,8 grama

Gramy!


Instaluję Goldring E4



Goldring E4

Tutaj testuję przedwzmacniacz Canor PH 2.10

Wykorzystuję przedwzmacniacz zainstalowany we wzmacniaczu Musical Fidelity A1, czyli A2 oraz A1


Exposure 3010S2 Phono


Cały zestaw odsłuchowy




Wrażenia dźwiękowe
Gramofon Automat A2 porównywałem bezpośrednio z Nottingham Analogue Horizon. Wykorzystywane wkładki to trzy typu MM: Ortofon 2M Red, Goldring E4 i Ortofon 2M Black oraz jedna typu MC: Goldring Elite. Przedwzmacniacze gramofonowe to Musical Fidelity MX-VYNL, Exposure 3010S2 Phono i Canor PH 2.10, a także wewnętrzny we wzmacniaczu Musical Fidelity A1. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona została na końcu niniejszego tekstu.

O tym, że mechanika i automatyka gramofonu działają bardzo płynnie i niezawodnie, już napisałem wcześniej. Teraz tylko to potwierdzę. Obsługa Automat A2 jest łatwa, przyjemna i wygodna. Bezstresowa. Wszystko pracuje jak należy, precyzyjnie i bez zacięć. Funkcja start / stop działa jak w szwajcarskim zegarku. Napęd jest skuteczny i wydajny. Naprawdę duże wyrazy uznania dla inżynierów! Taka klasyczna automatyka bez użytku nowoczesnej elektroniki zasługuje na specjalną pochwałę.

Dźwięk gramofonu jest żywy, ekspresyjny i dynamiczny. Szybki, rozdzielczy oraz wyraźny. Rozlewa się i płynie bardzo równo i harmonijnie, ale przede wszystkim gęsto, mocno i czysto. Przestronnie. Odbiór muzyki jest wyjątkowo satysfakcjonujący i ekspresyjny, bo brzmienie jest pełne i dociążone. To brzmienie z dużym "ciałem", widoczną strukturą i z odczuwalną głębią. Substancjalne, a jednocześnie lekkie i powabne. Plastyczne oraz melodyjne. Super-analogowe.

Należy przyznać, że brzmienie automatycznego Pro-Ject jest wiarygodne i autentyczne. Jakby odgrywane / grane "na żywo". Bas jest gęsty i mocny, z solidną podstawą rytmiczną. Ładnie rozciągnięty, lecz dobrze kontrolowany. Średnica bardzo rozbudowana, szeroka i nasycona. Lekko ciepła, organiczna. Z miłym poślizgiem miękkości i krągłości. Super-muzykalna, a przez to niezwykle przyjemna przy każdych odsłuchach. Łatwo przyswajalna. Natomiast soprany są rześkie, precyzyjne i jasne. Lecz nie za ostre i nie nazbyt natarczywe. Takie w sam raz. Choć nie są też bardzo selektywne. Umiarkowanie analityczne. Uśrednione.

Brzmienie gramofonu Automat A2 silnie warunkuje zainstalowana wkładka gramofonowa. Gramofon oczywiście ma swoje fundamentalne cechy dźwięku jak na przykład: masywność, strukturalność i ekspresja, czy dynamika i nasycenie brzmienia. Oraz zaawansowana harmonia. Takie cechy są na pewno charakterystyczne dla przedmiotowego Pro-Ject. Lecz pozostałe cechy są już w większości determinowane przez konkretną wkładkę gramofonową oraz typ szlifu igły (a także przedwzmacniacz gramofonowy, o czym też nie należy zapominać). Zaś Automat A2 jest bardzo czuły i wrażliwy na dobór i typ wkładki gramofonowej.

W czasie niniejszych testów wykorzystywałem aż cztery wkładki: trzy typu MM - Ortofon 2M Red, Goldring E4 i Ortofon 2M Black oraz jedną typu MC - Goldring Elite. Producent fabrycznie montuje wkładkę Ortofon 2M Red (lub Sumiko Rainier w USA), zaś wkładka ta ma swoje niezaprzeczalne atuty oraz zalety, ale też i słabsze strony. Jest muzykalna, śpiewna i organiczna. Zapewnia brzmienie pełne, żywe i soczyste - dynamiczne, ale z lekką nutą ciepła i słodyczy. Głównie koncentrującą się na średnicy pokazując jako kompletną i zaangażowaną. Barwną. Natomiast basy są potężne i masywne, dobrze kontrolowane. Jednakże Ortofon 2M Red nie jest ani zbyt szczegółowa, ani zanadto rozdzielcza. Rysuje obraz muzyczny kredkami, a nie fotografuje go, choć należy przyznać, że jest to obrazowanie nadzwyczaj zadowalające. Pełnowartościowe. 

Ortofon 2M Red pierwszorzędnie wpisuje się w styl gry gramofonu Pro-Ject, komponuje się w nim i odnajduje. Zapewnia wzorcową synergię dźwięku i to jest jej niezaprzeczalny atut. Jednak, co należy jasno powiedzieć, pozostałe wkładki używane w teście zapewniały bardziej analityczny dźwięk, większą głębię tonalną oraz wyższy poziom subiektywnej dynamiki. Na pewno bardzo ciekawą wkładką jest Goldring E4, która podobnie jak 2M Red jest super-muzykalna, ale jest od niej nieco bardziej precyzyjna i odkrywcza. Niestety, także ponad dwa razy droższa.

Z kolei wkładki Ortofon 2M Black oraz Goldring Elite, choć rzeczywiście znakomite i optymalnie grające, to mogą wydawać się ciut zbyt kosztowne w relacji do ceny samego gramofonu Automat A2 (ich ceny to odpowiednio 2 800 PLN i 3 600 PLN). Ale jeżeli kogoś stać na wkładkę droższą, to niezmiennie rekomenduję moją ulubioną Ortofon 2M Black. Genialnie muzykalna i barwna, a jednocześnie zapewniająca szczegółową reprodukcję w szerokim spektrum dźwięku. Oraz fascynująco przestronną scenę.

Konkluzja
Pro-Ject Automat A2 to gramofon automatyczny wykorzystujący do pracy i działania zaawansowane systemy mechaniczne (m.in. dźwigni, kół zębatych, wałków, zapadek i krzywek sterujących), a nie nowoczesną elektronikę, która mogłaby wpływać (czytaj: pogarszać) na jakość dźwięku podczas odtwarzania. Automatyka pracuje płynnie i niezawodnie, zaś obsługa gramofonu jest prosta i bezstresowa. Wysoce efektywna. Należy podkreślić, że Automat A2 jest solidnie i rzetelnie wykonany, zaś obudowa jest wyjątkowo estetyczna, choć ma dość stonowany design. Pod względem brzmienia gramofon cechuje się żywym, ekspresyjnym i dynamicznym przekazem. To dźwięk optymalnie rozdzielczy, szybki oraz wyraźny. Super-muzykalny! Moja szczera rekomendacja dla Pro-Ject Automat A2 - słuchanie na nim płyt analogowych to czysta przyjemność!

Cena w Polsce - 5 790 PLN (w zestawie wkładka Ortofon 2M Red).

Rekomendacja dla Pro-Ject Automat A2!


Za:
- za konstrukcją gramofonu Automat A2 stoi solidna austriacka firma Pro-Ject Audio Systems z ponad 30-letnim doświadczeniem w budowie gramofonów i wielu akcesoriów gramofonowych
- ale także renomowany niemiecki kooperant ze Schwarzwaldu
- gramofon automatyczny, z samoczynnym mechanizmem start / stop oraz podnoszenia / przesuwu / opuszczania ramienia
- w pełni mechaniczna automatyka, brak elementów elektronicznych
- które potencjalnie mogłyby zakłócać brzmienie gramofonu
- ergonomiczna, prosta i intuicyjna obsługa
- klasyczny, wręcz ortodoksyjny gramofonowy design
- obudowa z masywnego MDF-u
- i ręcznie malowana aż ośmioma warstwami lakieru
- "pływające" na sprężynach sub-chassiss izolujące talerz, ramię i silnik od rezonansów i wibracji
- oraz pokrywa sub-chassis wykonana z aluminium
- czyli gramofon składa się z podstawy i odseparowanego od niej sub-chassis
- bezmasowa regulacja siły śledzenia
- aluminiowe, ultra-lekkie ramię 8,3"
- 4-punktowe, aluminiowo-kardanowe łożysko o bardzo niskim współczynniku tarcia
- wzmocniony karbonem, antymagnetyczny headshell
- w zestawie budżetowa, choć znakomita wkładka Ortofon 2M Red
- tłumiona przeciwwaga dla wyeliminowania rezonansu
- tłumiony, aluminiowy talerz
- talerz całkowicie schowany w obudowie (jego górna płaszczyzna licuje się z górną ścianką obudowy)
- cztery aluminiowe nóżki z tłumieniem silikonowym
- wysokiej jakości dźwięk klasy high-fidelity
- harmonijny oraz równy; pełnowartościowy
- dynamiczne i ekspresyjne brzmienie o sporym dociążeniu tonalnym i znakomitej plastyczności
- brzmienie wzorowo muzykalne!
- bardzo satysfakcjonujące w odbiorze
- ręczne wykonanie w Niemczech, w Europie
- pełna rekomendacja Stereo i Kolorowo!.

Przeciw:
- nie dla osób preferujących manualną obsługę gramofonu
- dźwignie sterujące automatyką wyglądają na dość tanie (a nawet na "zabawkowe")
- ramię bez regulowanej wysokości
- dostępna jedynie jedna wersja kolorystyczna obudowy (czarno-szara)
- montowana wkładka Ortofon 2M Red jest zaledwie startową firmy Ortofon (budżetową)
- cena Automat A2 w porównaniu do modelu Automat A1 jest aż kilkukrotnie wyższa (!).

System odsłuchowy
Pomieszczenie odsłuchowe: 30 m2, z częściową adaptacją akustyczną - ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), Musical Fidelity A1 (test TU), Haiku-Audio Iris Line / Haiku-Audio SEnsei 211 Powerline (przedwzmacniacz / końcówka mocy), Cyrus Classic AMP, Cyrus Classic PRE/Classic POWER, TEAC NR-7CD (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Pylon Audio Jasper 23 Active (test TU) i AudioPhase FLOW.
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Paradigm Founder 40B (test TU) i Audel U-Nika.
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-Pro (test TU) i Taga Harmony TCD-50 (test TU).
Odtwarzacze sieciowe: Rose RS150 (test TU), Cyrus Classic STREAM, IEAST ePlay 2 Pro i Silent Angel Munich M1 (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: Ferrum ERCO z zasilaczem Ferrum HYPSOS (test TU), RME ADI-2/4 Pro SE (test TU), PrimaLuna EVO 100 DAC i Lampizator Amber 3 DAC (test TU).
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon / tablet: iPhone 13 oraz iPad Air 4.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładki gramofonowe: Ortofon 2M Black (test TU), Ortofon 2M Red (test TU), Goldring E4 i Goldring Elite.
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Canor PH 2.10 i Exposure 3010S2 Phono. 
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośnik bezprzewodowy: Mooer Silvereye 10 (test TU).
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Neumann NDH 30, Ultrasone Signature Pure, SIVGA SV023 (test TU) i Final Audio UX3000 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) oraz krążek dociskowy do gramofonu - Clearaudio Clever Clamp (test TU). I wiele, wiele innych.

wtorek, 24 sierpnia 2021

TEAC TN-5BB, gramofon półautomatyczny z napędem paskowym


Kilka zdjęć ze strony TEAC



Wstęp
Kilka miesięcy temu opisywałem na blogu Stereo i Kolorowo japoński gramofon TEAC TN-4D (czytaj recenzję TUTAJ) z napędem bezpośrednim (innymi słowy tzw. "Direct Drive"). Natomiast dziś przedstawiam Czytelnikowi jego "większego brata", czyli gramofon półautomatyczny TEAC TN-5BB (zobacz TUTAJ) z napędem paskowym. To już jest wysoka gramofonowa liga - i bardzo ciężka... Cała ta ambitna konstrukcja waży około 10,5 kg. To naprawdę sporo jak na gramofon.

Wrażenia ogólne, budowa i obsługa
TEAC TN-5BB został wprowadzony na rynek pod koniec roku 2020. To gramofon z hybrydowym chassis, które łączy płytę z syntetycznego marmuru (mieszanka kamienia i żywic mineralno-syntetycznych), papier washi (tradycyjny papier japoński wytwarzany z kilku gatunków drzew) oraz podstawę wykonaną z MDF-u. Co ciekawe, to właśnie washi zostało wybrane jako baza do brzmienia zestawu, decyzję taką podjęto po ostatecznych testach odsłuchowych. Papier washi pełni tutaj rolę korzystnego amortyzatora pomiędzy podstawą wykonaną z MDF-u, o grubości 36 mm a górną częścią plinty z masywnego i ciężkiego syntetycznego marmuru o grubości 12 mm. Obudowa została posadowiona na czterech dużych, regulowanych stopach antywibracyjnych z aluminium.

Gramofon został wyposażony w wysokiej klasy ramię typu "S" będące efektem współpracy z japońską firmą SAEC („Sound of Audio Engineering Corp.”) - ramię to też ma taką zaletę, że opuszcza się i podnosi po dotknięciu przycisku. Zaaplikowano tu solidny akrylowy talerz o grubości 20 mm i masie 1,2 kg, który napędzany jest przez autorski, firmowy system PRS3 (Platter Rotation Sensing Servo System). Dostępne są klasyczne wyjścia analogowe realizowane na złączach RCA, ale są także symetryczne XLR! W sam raz dla przyłączenia firmowego przedwzmacniacza gramofonowego TEAC PE-505.

Gramofon jest produkowany/montowany dla TEAC Corporation przez tajwańską firmę Ya Horng Electronic Co. Ltd. - według specyfikacji TEAC oraz z aplikacją dostarczonych części konstrukcyjnych (ramię TEAC, trójwarstwowa plinta, silnik, etc.). Należy podkreślić, że Ya Horng Electronic Co. Ltd. z Tajwanu to jest dobry adres - renomowany! Tej samej fabryce japoński Technics zleca produkcję swoich gramofonów SL-1200... 

TEAC fabrycznie wyposaża TN-5BB we wkładkę gramofonową Ortofon 2M Red. Niezwykle lubię i cenię ten duński kartridż, ale uważam, że to znacząco za niski model wkładki dla tytułowego TEAC (jak rozumiem, producent montuje 2M Red, aby nie sprzedawać "gołego" gramofonu bez wkładki). Gramofon ten zasługuje na co najmniej Ortofon 2M Black - i taką też wkładkę montowałem weń w czasie zasadniczych testów.

Gramofon dostarczany jest w jednym, dość sporym pudle hojnie wewnątrz wyłożonym styropianowymi i kartonowymi formami. W nich warstwowo spoczywają plinta (wraz z zamontowanym już ramieniem), akrylowy talerz, pleksiglasowa pokrywa ochronna (tzw. antykurzowa) oraz akcesoria - wraz z zasilaczem impulsowym. Akcesoria to: pasek napędu, headshell wraz z wkładką Ortofon 2M, dwa zawiasy pokrywy, przeciwwaga, adapter na single, dwa klucze imbusowe, podkładki pod śrubki, przewód 2 x RCA, przewód uziemiający oraz nakładka na napęd silnika. Jest też instrukcja obsługi oraz gwarancja producenta oraz dystrybutora.

Złożenie i uruchomienie TN-5BB nie jest specjalnie trudne, ale należy dysponować choć podstawowymi umiejętnościami majsterkowania oraz takimi niezbędnymi przyrządami i narzędziami jak m.in. waga gramofonowa, poziomica czy śrubokręt. Na ramieniu trzeba osadzić headshell (ma już fabrycznie zamontowaną i skalibrowaną wkładkę Ortofon 2M Red), na szpindlu plinty talerz, a ten opleść paskiem napędowym (i rotor napędu silnika). Wypoziomować plintę, nałożyć pokrywę, zamontować przeciwwagę na ramieniu, popodłączać przewody. W sumie najtrudniejszym działaniem będzie regulacja siły nacisku igły - tu trzeba posłużyć się specjalną wagą gramofonową. Rekomendowana siła nacisku dla Ortofon 2M Red to 1,8 g (18 mN). Pionowy kąt śledzenia (VTA) można regulować w zakresie 6 mm, optymalizując go w zależności od wysokości zastosowanej wkładki gramofonowej. I to wszystko - można grać!

Uwaga! NT-5BB nie ma w komplecie dołączanej żadnej maty gramofonowej. Producent zaleca kłaść płyty winylowe bezpośrednio na powierzchni akrylowego talerza. Talerz TEAC ma stosunkowo dużą gęstość, bardzo dobre tłumienie wewnętrzne oraz doskonałe właściwości tryboelektryczne (względem kompatybilności elektromagnetycznej) - ściśle ukierunkowane na winyl jako tworzywo. Innymi słowy, jeśli oba tworzywa stykają się ze sobą i ocierają się o siebie, nie interferują wzajemnie. Ale zawsze można na talerzu położyć dodatkową matę - ich rynkowy wybór jest bardzo obszerny (np. firmowa mata TEAC TA-TS30UN z papieru Un-Ryu Washi - zobacz TUTAJ). Choć producent zaznacza, że "nagi" akrylowy talerz jest optymalny względem uzyskiwanego dźwięku gramofonu.

Należy zaznaczyć, że gramofon został wykonany wprost znakomicie. Precyzyjna i staranna robota klasy wyższej audio high-fidelity. Pierwszorzędna plinta z trzech warstw (syntetyczny marmur, papier washi, MDF), kapitalne ramię SAEC (inspirowane modelem JELCO TK-850S MKII), fantastyczny talerz z grubego akrylu. A do tego piękne wzornictwo, z którego zresztą japoński TEAC Corporation słynie. TEAC TN-5BB to wyjątkowo urodziwy i estetyczny gramofon. Dużo korzyści wizualnych przynosi polerowany sztuczny marmur na górnej części gramofonu. Nadaje sticte ekskluzywną prezencję.

Wiele dobrego do estetyki i funkcjonalności gramofonu wnoszą też efektowne dwa aluminiowe regulatory umieszczone w prawym, przednim rogu plinty. Pierwszy to włącznik oraz regulator obrotów (33 1/3, 45 i 78 RPM), zaś drugi to wyzwalacz mechanizmu podnośnika/windy ramienia. Ramię gramofonu automatycznie się unosi po dotarciu do końca płyty, zaś talerz samoczynnie się zatrzymuje (to tzw. auto-stop z czujnikiem optycznym). Dlatego bez kozery można nazywać TN-5BB gramofonem półautomatycznym.

* * *

Hybrydowa podstawa z kilku różnych rodzajów materiału strukturą tłumi niepożądane wibracje. Obudowa ma wielowarstwową konstrukcję łączącą ciężką płytę MDF w podstawie o grubości 36 mm z 12 mm syntetycznym marmurem o wyjątkowej sztywności. (Masa obudowy wynosi 8,8 kg). Ramię i talerz gramofonu są zamontowane na syntetycznym marmurze, a silnik wywołujący wibracje zamontowano na płycie MDF. Takie rozwiązanie izoluje ramię gramofonu i silnik od siebie. Dzięki ograniczeniu zjawiska przenoszenia drgań z silnika na ramię gramofonu udało się uzyskać wyjątkowo stabilną strukturę konstrukcji tego gramofonu. 

W oparciu o wieloletnie doświadczenie TEAC w dziedzinie produkcji gramofonów z wykorzystaniem japońskiego papieru washi i po wielokrotnych testach odsłuchowych; uznaliśmy, że papier washi o odpowiedniej grubości jest najlepszym materiałem jaki można zastosować, jako podkładkę między syntetycznym marmurem i płytą MDF w celu uzyskania optymalnego zrównoważenia dźwięku. Używając papieru washi zamiast gumy lub metalu, udało zachować się oryginalną witalność dźwięku podczas odtwarzania płyt. 

Napęd paskowy PRS3 zapewnia dokładne i stabilne obroty talerza. TN-5BB wykorzystuje metodę napędu pasowego z płaskim paskiem, który przekazuje moc silnika prądu stałego na obwód zewnętrzny talerza. Czujnik optyczny w dolnej części talerza wykrywa prędkość obrotową talerza i automatyczny mechanizm regulacyjny obrót stosuje w odpowiedzi serwomechanizm do silnika. System serwo wyczuwający rotację talerza (PRS3) zapewnia precyzję obrotów, która byłaby trudna do osiągnięcia przy samej bezwładności i silniku. Urządzenie obsługuje prędkości, 33, 45 i 78 obr./min, obrotowe, a także płyty 78 obr./min z wysoką jakością dźwięku.

Talerz wykonano z akrylu o doskonałej równości i ubytku wewnętrznym. Akryl o grubości 20 mm waży 1,7 kg i zapewnia wysoki moment bezwładności. Materiał poliwinylowy używany w płytach z łatwością przyjmuje ujemne ładunki elektryczne. Utrudnia to elektryfikację, nawet jeśli bezpośrednio ocierają się jeden o drugi. Płyty można układać bezpośrednio na talerzu bez użycia gramofonu, co pozwala cieszyć się czystością dźwięku.

Ramię w kształcie S stworzono we współpracy z japońską firmą SAEC, która jest specjalistą z 40-letnim doświadczeniem w projektowaniu ramion do gramofonów. Wykorzystując specjalną konstrukcję łożyska ze stali nierdzewnej w pionowej części ruchomej, zrealizowaliśmy bardzo czułe i niezawodne ramię. Ponadto w przypadku bocznej części ruchomej konwencjonalna konstrukcja łożyska kulkowego w pewnym punkcie podparcia została zastąpiona japońską konstrukcją łożyska o dwóch punktach podparcia zapewniającą niezwykłą precyzję. Wysokość podstawy ramienia można regulować. Kąt śledzenia w pionie (VTA) można regulować w zakresie 6 mm i optymalizować dla wkładek o różnych wysokościach. Geometria ramienia odnosi się do wyrównania Baerwalda zalecanego przez IEC.

Automatyczne podnoszenie ramienia po zakończeniu odtwarzania. Zastosowanie podnośnika ramienia z napędem umożliwia podnoszenie i opuszczanie ramienia za pomocą jednego przycisku, a także spełnia taką funkcję automatycznego podnoszenia ramienia za pomocą bezkontaktowego czujnika optycznego wykrywającego zakończenie odtwarzania. Funkcja automatycznego podnoszenia ramienia może być anulowana podczas odtwarzania płyt niezgodnych ze standardami.

W przewodzie ramienia zastosowano materiał PC-Triple C firmy SAEC. Przewód prowadzący w ramieniu to PC-Triple C firmy SAEC i zapewnia on doskonałe właściwości przewodzące. Transmituje nawet najsłabsze sygnały z płyt analogowych (opis ze strony TEAC).


Specyfikacja techniczna
- Obsługiwane prędkości obrotowe 33 1/3, 45 i 78 obr./min (RPM)
- System serwo wyczuwający rotację talerza (PRS3)
- Wyważone statycznie ramię z łożyskiem o specjalnej konstrukcji
- Funkcja regulacji VTA (regulacja wysokości ramienia) (+6 mm)
- Masa talerza 1,7 kg (akryl o grubości 20 mm)
- Funkcja anty-skating
- Podnośnik ramienia z napędem
- Bezkontaktowa funkcja automatycznego podnoszenia ramienia (można ją włączyć /wyłączyć)
- Symetryczne złącza wyjściowe XLR
- Niezbalansowane złącza wyjściowe RCA
- Złącze GND
- Aluminiowe nóżki z regulacją wysokości w czterech punktach
- Akrylowa osłona przeciwpyłowa
- Wymiary z pokrywą 450 × 148 × 351 mm
- Masa gramofonu 10,5 kg


Dostawa gramofonu do Stereo i Kolorowo


Lubię taki precyzyjny sposób pakowania


Styropianowe formy ochronne

Plinta dodatkowo zabezpieczona jest miękkim materiałem


Akcesoria

Plinta łączy płytę z syntetycznego marmuru, papier washi (tradycyjny papier japoński) oraz bazę wykonaną z MDF-u - ciężka jest jak diabeł!


Nieziemski design!

Pasek już nałożony

Ramię pochodzi od japońskiej firmy SAEC

Automatyczna winda ramienia i przełącznik RPM

Trzpień napędu paskowego (jeszcze bez nałożonej odsłony)

Nałożona osłona


Z nałożonym paskiem i osadzoną wkładką Ortofon 2M Red

Doskonałe stopy antywibracyjne

Z nałożoną pokrywą anty-kurzową

Wyjścia niesymetryczne RCA oraz symetryczne XLR (!)

Pierwszy wzmacniacz, na którym testowałem TN-5BB to lampowy Cayin CS-150A


Ustawiam gramofon na szafce audio i przypinam przedwzmacniacz gramofonowy

Kalibracja siły nacisku igły

Zalecana siła nacisku igły w Ortofon 2M red to 1,8 g (18 mN) - i na tyle ją reguluję na wadze



No i już gram z płyt winylowych!



Przedwzmacniacz gramofonowy to Mytek Brooklyn Bridge


A tu "pre" to Musical Fidelity MX-VYNL

Wymieniam Ortofon 2M Red na 2M Black

Dla Ortofon 2M Black zalecana siła nacisku igły wynosi 1,5 g (15 mN)





Kilka zdjęć Ortofon 2M Black


Tu podłączam gramofon do wzmacniacza Esoteric

Obowiązkowe zdjęcie z pieskiem "His Master's Voice"





Kilka zdjęć ogólnych w różnych zestawieniach sprzętowych



Wrażenia dźwiękowe
Tytułowy gramofon najpierw odsłuchiwałem z fabrycznie montowaną wkładką Ortofon 2M Red, zaś potem przełożyłem ją na Ortofon 2M Black. Przedwzmacniacze gramofonowe to Musial Fidelity MX-VYNL i Mytek Brooklyn Bridge, a także wewnętrzne we wzmacniaczach Esoteric F-03A oraz QUAD Vena II Play. Gramofon porównawczy to Nottingham Analogue Horizon. Nie używałem dodatkowej maty gramofonowej, płyty kładłem po prostu na akrylowym talerzu. Pełna lista sprzętu towarzyszącego wymieniona jest na końcu niniejszego tekstu.

Moje pierwsze wrażenia są następujące. Gramofon TEAC gra bardzo, bardzo równo. Wybitnie regularnie i skrupulatnie. To dźwięk stabilny, dostrojony i systematyczny - należy wręcz napisać, że to dźwięk "z siłą pozytywnego spokoju". Bez żadnych wyczuwalnych hałasów toczenia czy szumów tła. Japoński "deck" dostarcza fantastycznie sensualnie odbieralny dźwięk - wielce harmonijny i kapitalnie poukładany w przestrzeni. Bezpośredni, skuteczny i silny, a do tego autentyczny i niekonfliktowy. Piękny w całej postaci. Oddychający.

Brzmienie z odtwarzanych na TEAC płyt analogowych można scharakteryzować jako głębokie, dociążone oraz dość gęste. Przyjemnie napełnione, cielesne i soczyste. Pełne. Z dużą dozą energii oraz substancji tonalnej. A także czyste, przezierne i komunikatywne (łatwe do odczytania). Prawidłowo ukazujące strukturę, objętość i budowę dźwięku, acz z lekkim tonalnym ociepleniem i płynnym delikatnym zaokrągleniem, co jest, zdaje się, bezpośrednią pochodną właściwości wkładki Ortofona, a nie samego gramofonu. Takie zjawisko przynosi dodatkowy organiczny posmak w całym przekazie, co pozytywnie odciska się na odbiorze muzyki przez słuchacza.

Jak pisałem, bardzo lubię wkładkę Ortofon 2M Red (z igłą o szlifie eliptycznym) - często testuję gramofony z jej udziałem, kiedyś nawet poświęciłem jej osobną monografię (czytaj TUTAJ). Pozwolę sobie zacytować jej fragment: "2M Red zapewnia dźwięk schludny i otwarty, a także czysty i namacalny. Brzmienie jest pełne, żywe i soczyste - dynamiczne i z wyczuciem rytmu, ale z lekką nutą ciepła i słodyczy. Soprany nie drażnią nadmiarem ostrości i światła, ale nie są też doskonale detaliczne i selektywne. Średnica jest śpiewna, gęsta i wyraźna, lecz droższe wkładki ukazują więcej jej szczegółów i zapewniają lepsze różnicowanie poszczególnych tonów. Z kolei basy są zadziwiająco potężne i masywne, dobrze kontrolowane, chociaż porównawcze wkładki Goldring 1042 i Goldring Legacy czynią to w sposób pewniejszy i bardziej zaawansowany". 

Wkładka Ortofon 2M Red w proporcji jakość/cena wydaje się nie mieć za dużej konkurencji, ale jako budżetowa ma oczywiste i naturalne ograniczenia. Nie potrafi zagrać wybitnie selektywnie, nie jest super analityczna i raczej pobieżnie oddaje niskie basy. Zaś gramofon TN-5BB jako urządzenie wyższej klasy bez problemu "przyjmie" każdy lepszy kartridż. Stąd moja decyzja o próbnym montażu Ortofon 2M Black.

Muszę to napisać otwartym tekstem. Ortofon 2M Black (z igłą ze szlifem Nude Shibata) jest moją ulubioną wkładką - wybrałem ją dla siebie po dość długich i żmudnych poszukiwaniach, które oscylowały pomiędzy różnymi kartridżami typu MC i MM. Oraz z różnymi igłami - w tym o szlifie Gyger. Ostatecznie wygrał kompromis pomiędzy wysoką rozdzielczością, wnikliwością, a kompletnością i energią grania przy jednoczesnym organicznym i fizjologicznym posmaku dźwięku. Takie kryteria spełnia właśnie Ortofon 2M Black. Nie jest jakąś ultra-drogą wkładką, ale zapewnia doskonale analogowy dźwięk o dużym ciężarze jakościowym i kapitalnym obrazowaniu tonalnym. 

Myślę że dla TEAC TN-5BB wkładka 2M Black jest konstrukcją wręcz idealną - w 100% synergiczną i symbiotyczną. Optymalną. W jej towarzystwie gramofon dopiero w całości "rozwija skrzydła" i nabiera pełniejszego oddechu w swe gramofonowe płuca. Kompletniej demonstruje i manifestuje swój wysoki potencjał dźwiękowy. Szczegóły są precyzyjniej ujawniane, lepsza jest też selektywność oraz cała obecność i autentyczność muzyki. Instrumenty i wokale zyskują na intensywności oraz barwie, zaś scena odsłuchowa nieco się poszerza i pogłębia. Porządkuje się i systematyzuje. Cały przekaz napełnia się substancją muzyczną o rozbudowanej strukturze - z odwagą wkracza w świat rozdzielczości, czystości i wyrafinowania brzmienia.

Niestety, w czasie odsłuchów nie dokonałem kilku ważnych doświadczeń. Po pierwsze, nie dysponowałem firmowym przedwzmacniaczem TEAC PE-505, który wydaje się być specjalnie strojony pod gramofon TN-5BB (być może uda mi się jeszcze tę zaległość nadrobić w przyszłości). Po drugie, nie wykorzystywałem wyjść zbalansowanych XLR gramofonu, a jedynie niesymetryczne RCA (zaś piśmiennictwo wskazuje tutejsze wyjścia XLR jako wyższej klasy niż RCA). Oraz po trzecie - nie instalowałem w gramofonie żadnej wkładki typu MC (Moving Coil), bo nie miałem takowej akurat na podorędziu. Tu też można liczyć na ciekawy dźwięk. Warto poeksperymentować z MC!

Konkluzja
Japoński TEAC TN-5BB to gramofon półautomatyczny z napędem paskowym klasy średniej hi-fi. Zbudowany z wysoką precyzją z pierwszorzędnych materiałów - konstrukcyjnie i inżynieryjnie bardzo zaawansowany, wzorniczo idealnie dopracowany. Plinta wykonana została z trzech warstw - podstawa to MDF, zaś wierzchnia płyta to syntetyczny marmur, obie zamortyzowane papierem washi. Ramię to japońskie SEAC, precyzyjnie wytoczony ciężki talerz z akrylu. Doskonały napęd z systemem PRS3 (Platter Rotation Sensing Servo System), automatyczny stop i mechaniczne podnoszenie oraz opuszczanie ramienia, wyjścia RCA oraz XLR. Plus fabrycznie montowany kartridż Ortofon 2M Red. 

Wszystkie te powyżej wymienione przymioty konstrukcyjne przynoszą wielce dojrzały i dostrojony dźwięk, który można określić jako kompletny oraz dokładny. Strukturalny i głęboki. Mocno nasycony "analogiem". Ponadto gramofon (i ramię) chętnie współpracuje z wyższej klasy wkładką (niźli fabryczna Ortofon 2M Red). Dla mnie TEAC TN-5BB to wysoce pozytywna niespodzianka oraz niezwykła przyjemność testowania - tak powinien grać i prezentować się rasowy gramofon. Rekomendacja roku!

Cena w Polsce - 7 490 PLN (z wkładką Ortofon 2M Red).

System odsłuchowy
Pomieszczenie 30 m2 z częściową adaptacją akustyczną, ustroje Vicoustic Wave Wood - 10 sztuk.
Wzmacniacze: Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), QUAD Vena II Play, Trigon Exxact, Cayin CS-150A (test TU), Esoteric F-03A, Mytek Brooklyn AMP+ (test TU) i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny podłogowe: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Spendor A7 (test TU) i Audel Malika mkII.
Kolumny podstawkowe: Martin Logan Motion 35XTi (test TU), Pylon Opal Monitor (test TU) i Guru Audio Junior (test TU).
Odtwarzacze CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO (test TU) i Esoteric K-03XD.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Rose RS150 (test TU), Mytek Brooklyn Bridge (test TU) i Rose RS201E (test TU).
DAC-i/wzmacniacze słuchawkowe: NuPrime DAC-10H (test TU), Mytek Brooklyn Bridge (test TU), Lampizator Amber 3 DAC (test TU), JDS Labs Element II, M2Tech Young DAC MkIV, Cayin HA-6A oraz Encore mDSD (test TU).
Komputer: Dell Latitude 7390.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofon: Nottingham Analogue Horizon (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacz gramofonowy: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU).
Radioodbiorniki: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofony kasetowe: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU) i TEAC W-1200 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Głośniki bezprzewodowe: Mooer Silvereye 10 (test TU) i Braun Audio LE02.
Odbiornik Bluetooth/DAC: iFi Audio ZEN Blue + zasilacz iFi Audio iPower X (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Meze 99 Neo (test TU), Monoprice Monolith M1060C, Ultrasone Performance 880 i Avantone Planar Red (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).