S

S

MA

MIP

Polpak

niedziela, 6 października 2019

Odtwarzacz sieciowy Auralic Altair G1



Trzy zdjęcia ze strony Auralic


Wstęp
We wrześniu br. opublikowałem recenzję znakomitego "strumieniującego przetwornika cyfrowo-analogowego", czyli Auralic Vega G1 Streaming DAC (czytaj test TUTAJ). Nie ukrywam, że sprzęt bardzo mnie zafascynował. W podsumowaniu testu tak o nim napisałem: "Brzmienie Vega G1 charakteryzuje się przede wszystkim świetną otwartością połączoną z bogatą wewnętrzną substancjalnością. O pierwszorzędnym różnicowaniu tonalnym i niezłą głębią tonalną. Odtwarzacz pozwala ujawnić sto procent potencjału drzemiącego w serwisach strumieniujących muzykę wysokiej częstotliwości. Dźwięk odtwarzany za pośrednictwem Tidal HiFi/MQA to wręcz referencja streamingu. Ogólnie Auralic Vega G1 oceniam na sześć gwiazdek. Doskonale funkcjonalny sprzęt o ponadstandardowym brzmieniu klasy high-fidelity". W stu procentach podtrzymuję tę konkluzję.

Niniejszym przedstawiam Czytelnikowi najnowszy odtwarzacz sieciowy AURALiC ALTAIR G1 (zobacz TUTAJ) - po raz pierwszy został zaprezentowany publicznie na ostatniej monachijskiej wystawie High End 2019. Do Polski premierowo dotarł w połowie września br., zaś już kilka dni później Stereo i Kolorowo miało przyjemność odebrać od polskiego dystrybutora MIP Sp. z o.o. egzemplarz testowy. Oczywiście, od razu poszedł "na testy".

Warto zauważyć iż, premierowy Altair G1 to niejako hybryda referencyjnego streamera Aries G2, streamera Aries G1, strumieniujących DACów Vega G1 i G2, jak i kilku innych urządzeń Auralic (układ oparty jest to high-endową platformę Tesla G2). Pod względem funkcjonalnym jest to przedwzmacniacz liniowy, DAC, multi-streamer i wzmacniacz słuchawkowy, czyli uniwersalne źródło cyfrowe typu „all-in-one”.

Wrażenia ogólne i budowa
Model Altair G1 marki Auralic, tak jak jego nowi "siostrzeńcy" (czyli m.in. Vega G1 czy Auralic G1 ), został wyposażony w całkowicie nową obudowę z czystego aluminium anodyzowanego na czarno. Bardzo efektownie to się prezentuje - to wysoka półka designu i wykonawcza. Luksusowa.

Odtwarzacz dostarczany jest w stosunkowo dużym podle wewnątrz sowicie wyłożonym grubymi gąbkami ochraniającymi sprzęt (dodatkowo owinięty w materiałowy woreczek zamykany na rzepy). W komplecie nabywca otrzymuje także dwie antenki WiFi, przewód USB (niezłej jakości), instrukcję obsługi i gwarancję producenta. Jest też nieodzowny przewód sieciowy.

Już napisałem, że obudowa modelu Altair G1 jest identyczna jak w Vega G1 czy Aries G1. Cała aluminiowa, z frontem wykonanym także z grubego aluminium. Front jest specyficznie ukształtowany. Zbieg się z dwóch stron od boków do środka "obejmując" ekran duży ekran wyświetlacza (wielokolorowy typu retina). Oprócz owego wyświetlacza na froncie znajduje się jeszcze duży regulator-gałka oraz gniazdo słuchawkowe 6,3 mm. To wszystko - minimalizm czystej formy. Ale myliłby się ten, który by pomyślał, iż taki minimalizm równa się małej funkcjonalności czy ergonomiczności użytkowania. Otóż za pomocą tej jednej, jedynej gałki można poustawiać wszelkie liczne funkcje urządzenia, ekranu, DACa, streamera, filtrów i czego tam jeszcze. Równolegle wielu ustawień można dokonywać za pomocą zewnętrznego urządzenia sterującego (np. iPad czy iPhone)

Z tyłu uwagę zwracają solidne dwie pary gniazd wyjściowych XLR i RCA. Obok nich, po lewej stronie zamontowano aż cztery wejściowe gniazda cyfrowe: AES/EBU, Toslink, koaksjalne i USB-B. Tu można doprowadzać zewnętrzny sygnał cyfrowy do wewnętrznego DACa - Altair G1 wówczas pracuje jako pełnoprawny przetwornik cyfrowo-analogowy. Kolejne gniazdo to USB-A typu "High-Speed" przeznaczone dla przyłączenia zewnętrznej pamięci HDD. Po lewej stronie znajduje się gniazdo zasilania IEC zintegrowane z komorą bezpiecznika oraz głównym włącznikiem sieciowym. Na obu skrajnych stronach tylnego panelu umieszczono niewielkie gniazda dla anten WiFi (są w komplecie).

Nieco dziwi brak jakichkolwiek wyjściowych gniazd cyfrowych. Innymi słowy, Altair G1 nie może być używany jako transport cyfrowy dla zewnętrznego przetwornika cyfrowo-analogowego. Dla mnie to spore ograniczenie nie móc wyprowadzić sygnału cyfrowego na np. jakiś ciekawy lampowy DAC. Szkoda, że konstruktorzy Auralic wprowadzili takie ograniczenie, ale rozumiem iż dla chętnych takich zabaw przeznaczony jest firmowy transport Aries G1.

Obsługa, tak jak w przypadku wszystkich urządzeń Auralic, została zoptymalizowana pod sprzęty marki Apple - iPady lub iPhone'y. W takim towarzystwie i środowisku najlepiej pracują Auralic. Nie ma na to rady. Samo pobieranie i instalowanie aplikacji Auralic o nazwie Lightning DS jest wręcz dziecinnie proste. System nieomal sam wszystko robi za użytkownika. Wystarczy tylko kilka razy poklikać wraz z instrukcjami wyświetlającymi się na ekranie. Następnie warto "odpalić" jakiś serwis strumieniujący muzykę. Ja wybrałem Tidal HiFi/MQA. Należy wpisać swoje hasło i już. Można grać. W przypadku strumieniowania plików MQA warto w ustawieniach Altair G1 wybrać opcję "Passthrough". Samo użytkowanie aplikacji Lightning DS jest bajecznie proste i przyjemne. Nie znam przyjaźniejszej aplikacji streamera niż ta. I w stu procentach niezawodnej. Fascynująca rzecz.

Opis wejść i wyjść (za stroną Auralic)


Dalej cytuję za materiałami reklamowymi Auralic Polska: "Jako najwyższej klasy cyfrowe centrum dla każdego dobrego systemu audio, ALTAIR G1 zachowuje programową i sprzętową funkcjonalność oryginalnego ALTAIRa. Oznacza to, że może działać, jako przedwzmacniacz, DAC, streamer oraz uniwersalne źródło cyfrowe typu „all-in-one”. A przy tym wszystkim jest wyposażony we wszystkie udogodnienia oraz zalety serii G1, na które składają się: znakomita nowa obudowa, kolorowy ekran o przekątnej 4 cali, podzespoły klasy Premium zastosowane w serii G czy funkcja Smart IR.

Jeżeli chodzi o funkcjonalność streamera, ALTAIR G1 otrzymał wiele aktualizacji, które pochodzą zarówno z serii G1, jak i G2. W urządzeniu znajdziemy układ przetwornika analogowo-cyfrowego ESS 9038Q2M, który oferuje zdecydowanie większą rozdzielczość i lepsze odwzorowanie detali, niż kiedykolwiek wcześniej. Aby dorównać ulepszonej części cyfrowej, zmodyfikowano także tor analogowy. Tor ten ma teraz lepsze elementy oraz zoptymalizowaną konstrukcję, dzięki czemu zapewnia bardziej zbalansowane brzmienie.

Co więcej, platforma obliczeniowa także została ulepszona. Teraz, zamiast platformy Tesla G1 znajdziemy na pokładzie dużo mocniejszą Tesla G2, która posiada 2 GB pamięci systemowej, co zapewnia zdecydowanie lepsze, płynniejsze działanie. Pozostawiono opcję wewnętrznej pamięci masowej. Dlatego też istnieje możliwość dokonania jej montażu za dodatkową opłatą. A to z kolei pozwala na magazynowanie dużych bibliotek muzyki w formatach o wysokiej jakości w bezpieczny i wygodny sposób.

Jako cyfrowy koncentrator, ALTAIR G1 wciąż może działać w trybie końcówki Roon, odtwarzacz muzykę z takich platform streamingowych, jak Tidal, Qobuz, czy Spotify Connect. Oferuje także obsługę Bluetooth, Airplay oraz SongCast, zaspokajając dzięki temu zróżnicowane potrzeby.

ALTAIR Streaming DAC wykorzystuje wielokrotnie nagradzaną technologię Lightning. Obsługuje odtwarzanie DXD i Quad-Rate DSD poprzez sieć WiFi. Oferuje także kilka nowych, zaawansowanych funkcji, takich jak odtwarzanie bez przerw (Gapless), Playlisty na odtwarzaczu i funkcję Multi-room. W ramach trwającego programu AURALiC oferuje regularne aktualizacje , które pobierają się w tle. Najnowsza funkcja dodana do zastosowanej technologii Lightning streamingu – odtwarzanie z pamięci – pozwala ALTAIR pobierać i buforować całą ścieżkę do pamięci lub systemu magazynowego z wyprzedzeniem aby poprawić jakość dźwięku, potrafi także grać lokalnie, bez konieczności przesyłania danych w sieci.

Korzystając z aplikacji Lightning DS, można również przesyłać strumieniowo muzykę z Tidal, Qobuz oraz słuchać radia internetowego w dowolnym momencie. AirPlay, Bluetooth i funkcja Songcast zapewniają alternatywne sposoby strumieniowania ulubionej muzyki z Apple Music, Spotify i innych dostawców usług za pośrednictwem smartfona lub komputera. Funkcja przesyłania strumieniowego Altaira G1, obsługiwana przez Lightning DS sterowana jest przez aplikację AURALiC. Dostępna jest na platformie iOS, wersje aplikacji na platformy Windows i Mac są w fazie rozwoju. Jest również kompatybilna z innymi aplikacjami trzecimi lub oprogramowaniem sterującym UpnP. ALTAIR działa również jako punkt końcowy RoonReady do korzystania z oprogramowaniem Roon, dając nam możliwość na nowo odkrywania i słuchania muzyki. Pozostałe wejścia należą do AES / EBU, koncentryczne i Toslink oraz złącze USB do komputera umożliwiając pracę jako samodzielny DAC USB.

AURALiC Platforma Tesla. ALTAIR jest opracowany na platformie sprzętowej Tesla G2 General Computing, 2 GB pamięci DDR3, oraz 4 GB pamięci systemowej. Platforma Tesla posiada zdolność obliczeniową 25 000 MIPS, co w zupełności wystarcza aby zdekodować szeroką gamę formatów audio, w tym AAC, AIFF, ALAC, APE, DIFF, DSF, FLAC, MP3, OGG, WAV, WMA oraz WV. AURALiC wybrał tę platformę dzięki jej elastyczności i długoterminowego wsparcia technicznego. W planach są funkcje, które będą oferowały DSD upsampling, Room Acoustic Treatment i wsparcie MQA. Wszystkie te funkcje mogą być dostarczone poprzez automatyczne aktualizacje online bez konieczności ingerencji użytkownika.

Femto Master Clock. Podwójna częstotliwość zegara Dual 72fs Femto Master Clocks wewnątrz ALTAIR G1 jest specjalnie zaprojektowana i zoptymalizowana pod kątem jego układu ESS Sabre DAC. Jedna częstotliwość do odtwarzania muzyki z częstotliwością próbkowania, która jest wielokrotnością 44,1 K, a druga dla 48 K, umożliwiająca ALTAIR odtwarzanie z najwyższą precyzją zegara (tryb „exact” VEGA‚ S) przez cały czas, bez przycięć. Femto Master Cloak, który jest napędzany przez bardzo dobry zasilacz 9 V, ma bardzo niewielką ilość szumu fazowego, który jest na poziomie -151 dBc / Hz, ale także doskonały filtr 100 Hz dla wyrównania poziomu szumu, który wynosi jedynie -115 dBc / Hz. Urządzenie to taktowane jest wysokowydajnym zegarem dzięki czemu ALTAIR może odtwarzać muzykę żywą, naturalną szczegółową z dużą naturalną sceną.

Liniowa Moc. Coraz więcej użytkowników urządzeń DAC w tym przedziale cenowym rozpoczyna swoją przygodę od zmiany dedykowanego zasilacza na lepszy natomiast AURALiC używa technologię wysokiej wydajności zasilania liniowego Purer – Power ™. Dzięki tej technologii, „brudny” prąd idzie najpierw idzie do modułu oczyszczania mocy i prądu dzięki temu zniekształcenia można zmniejszyć nawet o 90 dB. „Oczyszczone” zasilanie jest następnie przekazane do transformatora wysokiej jakości, z żelaznym rdzeniem wykonanym z przeznaczeniem dla AURALiC. Wyjątkowo staranne uzwojenie zapewnienia zerowe wibracje i bardzo niski poziom szumów, aby uniknąć wpływu na dźwięk z obwodu elektrycznego. Konwencjonalny zasilacz generował by zbyt duże zniekształcenia o szerokim paśmie, które są trudne do wyeliminowania. Oddzielna część zasilacza AURALiC zasila obwód analogowy – chip DAC o zadziwiająco niskim poziomie hałasu, dzięki czemu Altair to doskonałe narzędzie, aby na nowo odkryć swoją muzykę, z większą ilością szczegółów do „ostatniego bit’u”. Teraz muzyka może być odkrywana na nowo, wraz z wszystkimi drobnymi szczegółami, których nie można było wcześniej doświadczyć.

Elastyczny tryb filtra. ALTAIR posiada cztery tryby pracy filtra, który pozwala swoim użytkownikom dostosować dźwięk do swoich osobistych preferencji. Te tryby filtrów zostały opracowane z dobrze znanych „Elastycznych Filtrów AURALiC” z procesora VEGA Digital Audio, z których każdy zawiera kilka filtrów cyfrowych zoptymalizowanych pod kątem odpowiedniej częstotliwości próbkowania. „Tryb filtra Elastycznego” został opracowany w ramach AURALiC subiektywnego odczucia słuchowego i obiektywnych danych testowanych modeli relacji. Celem było zoptymalizowanie wrażeń odsłuchowych dla różnych formatów plików oraz muzyki. Tryb „Precyzja” oferuje nam doskonałą jakość przy odsłuchach cyfrowych, gdzie ważny jest każdy detal w nagraniu, natomiast tryb „Smooth” jest lepszy dla normalnego słuchania, gdzie zwiększona liczba detali wywołała by uczucie natłoku informacji. Pozostałe dwa tryby, o nazwie „Dynamiczny” i „Balance” również są zoptymalizowane dla różnych gatunków muzycznych". Koniec cytatu.

Dane techniczne
Wejścia do Przesyłania Audio: Network shared folder, USB Removable drive, Internal music storage, uPnP/DLNA media server, TIDAL, Qobuz streaming, Internet Radio, Spotify Connect, AirPlay, Bluetooth, RoonReady
Wejścia cyfrowe: Ethernet Streaming (do 384 K/32 bit, DSD512), Urządzenie USB Audio (do 384 K/32 bit, DSD512), AES/EBU, COAX, TOSLINK (do 192 L/24 Bit)
Wyjścia analogowe: Wyjście zbalansowane (THD<0,0002 %, DNR>124 dB), Wyjście Single-Ended (THD<0,0003 %, DNR>121 dB)
Obsługiwane typy plików:AAC, AIFF, ALAC, APE, DIFF, DSF, FLAC, MP3, OGG, WAV, WMA i WV
Sampling Rate: PCM od 44,1 kHz do 384 kHz przy 16- 32 bitach, DSD64 – DSD512
Platforma streamingowa: AURALIC Tesla G2 General Computing
Pamięć operacyjna: 2 GB, 4 GB pamięć stała
Wewnętrzny zegar: Dual 72fs Femto Master Clocks
Pobór Mocy: Zasilacz liniowy 10uV low noise
Oprogramowanie kontrolne: AURALiC Lightning DS, Roon, 3rd pary OpenHome control software
Wyświetlacz urządzenia: 3,97” retina
Wymiary: 340 x 320 x 80 mm (W x D x H)
Masa: 6,8 kg








Solidne opakowanie

Akcesoria


Gałka to jednocześnie pokrętło i przycisk; za jej pośrednictwem możliwy jest dostęp do wszystkich funkcji urządzenia

Przyłączam Auralic Altair G1 do sieci "Stereo i Kolorowo"




Aluminiowa obudowa



Sterowanie odbywa się via iPad Air 2 Apple (albo innym urządzeniem Apple)

Ekran typu "retina"


Tył urządzenia; brak wyjść cyfrowych (!)


Porównanie wyświetlaczy w Auralic Altaitr G1 i Naim Uniti Atom

Strona tytułowa nakładki Tidal w Lightning DS Auralic







Kilka skanów ekranu iPad Air 2 z aplikacją Lightning DS Auralic

Na pierwszym planie zestaw ShanLing 3.2, po prawej widoczny jest streamer Lumin D2 




System odsłuchowy x4


Wrażenia dźwiękowe
Streamery porównawcze to Lumin D2 oraz Auralic Aries Mini, a także Naim Uniti Atom oraz Naim Uniti Nova - wraz NuPrime DAC-10H i DAC ShanLing D3.2. Wzmacnicze to przede wszystkim Esoteric F-07 na zmianę z ShanLing A3.2. Głośniki to Living Voice Auditorium R3 i Audiovector R 1 Arreté. Przewody głośnikowe to Luna Cables Gris. Kompletna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Jak pisałem już we wstępie, niedawno testowałem "strumieniujący DAC" Auralic Vega G1 Streaming DAC (czytaj recenzję TUTAJ). Ten model kosztował nieomal 17 000 PLN. Nie chcę napisać, że jego "młodszy brat", czyli tytułowy Altair G1 brzmi podobnie, ale na pewno mają dużo wspólnego w dźwięku. W skrócie można napisać, że jest to podobny sposób organizowania przestrzeni i napełniania jej naturalnym i cielesnym przekazem o wysokiej jakości. To dźwięk żywy, otwarty i bezpośredni o przykładnej rozdzielczości i organicznym posmaku. Z dużą dynamiką oraz wybitną mocą muzyczną. Uwagę zwraca duże podkreślenie rytmu, który jest siny i pulsujący, ale nie dominujący. Proporcjonalny.

Co istotne, takie cechy jak różnicowanie tonalne, szczegółowość i dopełnienie dźwiękowe są wręcz modelowe. W cenie odtwarzacza (10 000 PLN) należy określić je jako wzorowe. Owszem, droższe odtwarzacze płyt kompaktowych potrafią być jeszcze lepiej rozdzielcze i szczegółowe, ale jak na odtwarzacz sieciowy Altair G1 zupełnie nie ma się czego wstydzić. Pięknie różnicuje nagrania, zagląda bardzo głęboko w zapis, odkrywa dużo muzyki. Co więcej - nic w jego dźwięku nie razi, nie denerwuje, wszystko wydaje się być idealnie na swoim miejscu. To brzmienie bliskie neutralności i z pewnością zrównoważone, zaś obiektywne ograniczenia słychać dopiero w raczej przeciętnej przejrzystości. Czasem przydałoby się więcej transparentności i jasnego dalszego tła, ale i tak nie jest źle. Jest bardzo dobrze!

Wartym podkreślenia jest fakt, iż substancja dźwiękowa jest spójna i żyzna, a do tego gęsta i soczysta, z bogatą, głęboką i nasączoną barwą, acz bez jednoczesnego zbytniego rozmiękczania i ocieplania tonów. Z drugiej strony miękkość przeważa nad ostrością, a plastyczność nad wyostrzonymi konturami. Na pewno nie można narzekać na brak soczystości i żywości, muzyka jest bliska i przyjazna. Całość przekazu jest potoczysta, ekspresyjna i ilustratywna. Dominuje w nim barwa i harmonia, a dopiero potem powietrze i pogrubienie tonalne czy jakieś "wysłodzenie".

Przez powyższe chcę napisać, że konstruktorzy Auralic modelem Altair G1 zaproponowali dźwięk stricte rasowy - z atrakcyjnym i powabnym charakterem muzyki, lekko ubarwiony, acz symetryczny i pełny w odbiorze. Świetnie ułożony i doskonale czytelny. Racjonalnie wypoziomowany i optymalnie zbalansowany, bo bez żadnego przechyłu - ani w stronę zbytniego eksponowania tonalnego, ani tym bardziej wycofania. Bez natarczywości, ale także bez przesadnej detaliczności (czytaj - wyostrzonej). To dźwięk idealnie dokonany, przestronny, plastyczny i świeży. Swobodny i podany z rozmachem, acz nie zawsze idealnie neutralny. Pozwalający na fascynujące wielogodzinne odsłuchy bez żadnych oznak zmęczenia narządu słuchu. Brawo! 

Już nie będę się powtarzać, że Altair G1 całkowicie jest zgodny ze standardem MQA (Master Quality Authenticated). Do strumieniowania Tidal MQA nadaje się idealnie. Zapewnia fantastycznie fizyczny i barwny przekaz. Altair G1 to doskonałe urządzenie do strumieniowania muzyki ze wszelkich serwisów streamingowych nadających w wysokiej rozdzielczości sygnału. To, w moim przekonaniu, jest nadrzędna funkcja. Zaś jakość brzmienia strumieniowania z np. z Tidal MQA jest wprost doskonała. Tak, wiem że jest sporo krytyków kodeku MQA jako stratnego, ale póki co, nie wymyślono nic doskonalszego w nowoczesnym streamingu muzyki. Zaś inżynierowie takich firm Pioneer, iFi Audio, Onkyo, Mytek, Lumin, Meridian, Bluesound czy właśnie Auralic nie mają z tym najmniejszego problemu. Ja też nie mam.

Jedyne, co mi przeszkadzało w Altair G1, to brak wyjścia cyfrowego na zewnętrzny przetwornik cyfrowo-analogowy. Raz, że jestem dużym zwolennikiem DACów, bo dzięki nim możliwe jest modelowanie dźwięku według własnych preferencji i odczuć. A dwa, że brak wyjścia cyfrowego uniemożliwia głębszą charakterystykę i opis wewnętrznego DACa w oderwaniu od reszty elektroniki. Tu, w Altair G1, jest to układ SABRE ESS 9038Q2M, a więc wysoka półka. Nowoczesny, audiofilski konwerter o wysokim zakresie dynamicznym i znakomitej tzw. scenie muzycznej. Plusem jest to, że Altair G1 może być używany jako pełnoprawny DAC dla innych, zewnętrznych źródeł cyfrowych takich jak np. sygnał TV cyfrowej, komputer, transport CD, etc. A to bardzo duży atut. 

Konkluzja
Jeżeli ktoś poszukuje nowoczesnego audiofilskiego odtwarzacza sieciowego (i plikowego) o ponadzwyczajnej funkcjonalności i pięknie harmonijnym oraz wybujałym dźwiękiem klasy high-fidelity, to nie musi daleko szukać. Najnowszy Auralic Altair G1 spełni te oczekiwania z nawiązką. To sprzęt doskonale praktyczny i efektywny - wręcz omnipotentny. Jest strumieniowcem, odtwarzaczem plikowym, przetwornikiem cyfrowo-analogowym, przedwzmacniaczem liniowym, wzmacniaczem słuchawkowym, etc. To cyfrowe urządzenie "all-in-one" o wyjątkowo nieskomplikowanej obsłudze. Zapewnia zaawansowany dźwięk o wysokiej jakości i świetnej precyzji. Soczysty, pełny i rozdzielczy. Bardzo przyjemny w odbiorze. Stuprocentowa rekomendacja dla Auralic Altair G1 - taki powinien być odtwarzacz sieciowy u progu roku 2020! Po prostu rewelacja!

Cena w Polsce - 9 990 PLN.

System odsłuchowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Cayin CS-845A (test TU), Haiku-Audio Origami 6550 SE (test TU), ShanLing A3.2, Esoteric F-07 i Pathos Classic One MKIII (test TU).
Kolumny: Living Voice Auditorium R3 (test TU), Taga Harmony K-2000B mk II (test TU), Xavian Jolly (test TU), Pylon Ruby 25 mkII (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Studio 16 Hertz Canto One New SE (test TU).
Odtwarzacz CD: Musical Fidelity A1 CD-PRO.
Odtwarzacze sieciowe: Auralic Aries Mini (test TU), Lumin D2 (test TU), Naim Uniti Atom i Naim Unity Nova.
DACi: NuPrime DAC-10H (test TU), Topping DX3 Pro (test TU), ShanLing D3.2 oraz Encore mDSD (test TU).
Komputery: Dell Latitude 7390 i MacBook Apple Pro.
Smartfon/tablet: iPhone XR i iPad Air 2.
Gramofony: Nottingham Analogue Horizon (test TU) i Pro-Ject T1 Phono SB (test TU).
Wkładka gramofonowa: Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: Musical Fidelity MX-VYNL (test TU) i Audiokultura Iskra 1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Sansui TU-5900 i Tivoli Model One (test TU).
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1 (test TU).
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: Fostex TH610 (test TU), Takstar HF-580, Meze 99 Neo (test TU) i MEE Audio Matrix 2 (test TU).
Kondycjonery sieciowe: Xindak PC-200V (test TU) oraz NuPrime Pure AC-4 (test TU).
Listwy sieciowe: Solid Core Audio Power Supply (test TU) i ZiKE Labs Powerbox (test TU).
Akcesoria: podstawa antywibracyjna Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), podstawy głośnikowe Solid Tech Radius Stand, stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU), mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU) i krążek dociskowy do gramofonu Clearaudio Clever Clamp (test TU). Kondycjoner masy dla głośników QAR Dynamit (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki głośnikowe Sevenrods Speaker Jumper oraz adaptery głośnikowe bi-wire Perkune Audiophile Cables (test TU).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...