Polpak

EIC

Rafko

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perkune Audiophile Cables. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perkune Audiophile Cables. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Interkonekt Perkune Audiophile Cables (2 metry)



Wstęp
Już po raz trzeci opisuję przewody litewskiej manufaktury Perkune Audiophile Cables prowadzonej przez pana Paula Goodwina. Najpierw były to interkonekty i siecówka serii „Pro” (czytaj test TUTAJ), a potem przewody głośnikowe o długości 3 metrów (czytaj test TUTAJ), a teraz dwumetrowy interkonekt. Nieprzypadkowo informuję o długości przewodów głośnikowych, iż akurat są to odcinki po 3 metry. Albowiem taką długość (lub ewentualnie 4 metry) pan Paul Goodwin uważa za optymalną dla kabli głośnikowych. Najlepiej bowiem grają trzy- lub cztero-metrowe odcinki. Z kolei interkonekty wg. Paula powinny mieć nie więcej, nie mniej jak długość dwóch metrów. Jest to empirycznie przez niego sprawdzone podczas licznych odsłuchów, porównań, zestawień, etc. Takie długości rekomenduje także znana kablarska firma Nordost. Nie pozostaje więc nic innego, jak przyjąć te założenia za rzeczywiście słuszne i korzystne dla dźwięku systemu hi-fi.

Paul Goodwin podkreśla że jego przewody reprezentują tak wysoki poziom techniczny i dalekie zaawansowanie dźwiękowe, że lepszych już nie potrzeba. Innymi słowy, kable wytwarzane w Perkune są w stanie optymalnie wydobyć, pokazać i podkreślić brzmienie nawet najdroższych systemów hi-fi, albowiem są tak dobrane i zbudowane, że idealnie wpasują się i uzupełnią nieomal każdy dźwięk. Odważna teza, ale najpewniej nie bezpodstawna, bo litewskie przewody można spotkać w wielu ciekawych konfiguracjach sprzętowych (zobacz TUTAJ).

Paul tak pisze na swojej stronie:
„Istnieje wiele firm kablowych, które wytwarzają i sprzedają kable audiofilskie. Wszyscy mówią, że ich przewody są najlepsze, więc dlaczego powinieneś uważać, że moje kable są inne. Wierzę w to, co robię i piszę prawdę i dlatego mi się udaje. Kiedy ktoś wypróbuje moje kable, po prostu zaczyna kochać dźwięk! To, co naprawdę mnie denerwuje w audio, to ogromne sumy pieniędzy, jakie nieświadomi ludzie są w stanie zapłacić za tzw. kable "high-end", aby tylko po to, aby zyskać tylko niewielki wzrost jakości dźwięku. Zaś kabel „high-end" może kosztować więcej niż sprzęt, na jakim jest on używany. Postanowiłem stworzyć kabel, który zaoferuje wydajność na najwyższym poziomie jakości dźwięku, ale za niższą cenę. Moim celem było wprowadzenie takich kabli na rynek”

Wrażenia ogólne i budowa
Już napisałem, że łączówka RCA Pekune Audiophile Cables ma dwa metry. Oba przewody owinięte są wspólną ciemnozieloną koszulką z PVC, tylko końce (po około 10 cm) interkonektu są rozdwojone i pokryte czarną lub zielona koszulką, podobnie jak części chwytne wtyków. Wtyki pochodzą do renomowanego producenta - od Neutrika z Lichtensteinu. W centralnym miejscu (czyli po środku) interkonektu umieszczono nalepkę z napisem „Perkune” i z zaznaczeniem kierunkowości przewodu. Przewody wykonane są solidnie i estetycznie. Wydaje się, że będą w stanie przewodzić prąd dożywotnio. Więcej nie ma nic do opisywania, bo anatomia kabla nie jest ujawniana przez konstruktora. Wiadomo tylko, że źródłem pochodzenia przewodnika jest włoska fabryka Tasker Cables (zobacz TUTAJ).

Specyfikacja techniczna
Żyły: miedź OFC
Izolacja: Polietylen
Ekran: Skrętka miedzi OFC
Osłona zewnętrzna: PVC
Średnica przewodu: 2 x 0,25 M (23 AWG)
Żyły przewodzące: 8 x 0,2 mm
Średnica kabla: 6,0 mm
Opór: 0,075 Ohm/metr
Pojemność: 55 pF / metr
Certyfikat: CEI 20-22/II°, RoSH 2002/95/EC, 2011/65/UE.
















Wrażenia dźwiękowe
Interkonekt używałem głównie jako połączenie przetwornika cyfrowo-analogowego Musical Fidelity MX-DAC ze wzmacniaczami testowymi (Audia Fligt FL Three S, Audio Analogue Puccini Anniversary, Pathos Classic One MKIII i Hegel H160) lub jako połączenie przedwzmacniaczy gramofonowych Trilogy 906 i Musical Fidelity MX-VYNL z tymi samymi wzmacniaczami. Pełna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Perkune odznacza się przede wszystkim wysoce transparentnym, przyjemnie neutralnym dźwiękiem o płynnej i lekkiej konsystencji ubranej w rytmiczność i pełną kontrolę tonalną. Cały przekaz jest stabilny, równomierny i koherentny, można napisać - laminarny, czyli niejako przepływa w równoległych warstwach, bez zakłóceń między nimi. Zaawansowane uporządkowanie dźwięku wpływa korzystnie na prawidłowe ukazywanie zjawisk przestrzennych takich jak precyzyjna i szeroka stereofonia oraz wiarygodne ogniskowanie źródeł pozornych - ich fizyczną namacalność, dookreślenie, widoczność.

Przewodnik bez problemów ukazuje złożoną dźwięczność instrumentów, podkreśla kontury dźwięków, wypełnienia pojedyncze i seryjne tony. Daje się odczuć dopełnienie tła, zagęszczenie substancji tonalnej, otwarcie na niuanse, etc. To czysty i czytelny dźwięk wysycony detalami, uzupełniony pogłosami i głębią. Warto podkreślić, iż litewski interkonekt otwiera dźwięk, pozwala mu zabrzmieć pełną piersią, oddychać swobodnie, bez zakłóceń i z pełnym potencjałem. Jest katalizatorem brzmienia naturalnego a jednocześnie emocjonalnego - operującego zmysłami, zawiadującego uczuciami. 

Kolejną silną stroną Perkune są optymalnie wyrażane średnie tony. Średnica jest gęsta, lecz brzmi komunikatywnie, bezpośrednio i naturalnie. Brzmienie instrumentów tego pasma dzięki temu jest precyzyjnie wykrawane z tła – na przykład fortepian na tle orkiestry gra plastycznie i namacalnie, barwnie i kolorowo. Mocno i wyraźnie. Z kolei góra pasma jest nie tylko detaliczna, ale też soczysta, wręcz żywa. Temperamentna i bogata, ale ułożona - sugestywna, lecz nie atakująca ostrością.

Konluzja
Nie wiem czy akurat odcinek interkonektu Perkune o długości 2 metry (jak rekomenduje konstruktor) brzmi akurat lepiej niż jednometrowy, czy półtorametrowy (bo nie miałem innych długości do porównań), ale i tak to, co proponuje pod względem dźwięku jest co najmniej korzystne. To czyste i transparentne brzmienie, bez podbarwień i zabarwień - klarowne i dźwięczne, a przez to kierujące się prosto w stronę high-endu. Polecam posłuchać kabel Perkune, bo dla wielu audiofilów może stanowić on koniec poszukiwań brzmienia optymalnego, by nie napisać - doskonałego.

Cena w Europie - 284 EUR (razem z przesyłką), czyli około 1 200 PLN w dniu publikacji tetstu.

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Pathos Classic One MKIII (test TU), Audio Analogue Puccini Anniversary (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Cayin CS-55 A (test TU) oraz Dayens Ecstasy III (test TU).
Kolumny: Avcon Avalanche Reference Monitor (test TU), Triangle Esprit Antal EZ (test TU), Audiovector Ki 3 Super, AudioSolutions Overture O203F (test TU), Zingali Zero Bookshelf (test TU), Guru Audio Junior (test TU) i Cabasse Surf (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, Musical Fidelity MX-DAC (test TU) i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Asus Pro P43E i Toshiba Satellite S75.
Gramofony: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) i Nottingham Analogue Horizon z Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi Phono (test TU), Primare R32 (test TU), Musical Fidelity MX-VYNL (test TU), Trilogy 906 (test TU) i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Audeze LCD-3 (test TU), Meze 99 Classics (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Audeze Deckard (test TU), Cayin C5 DAC (test TU), Taga Harmony THDA-500T (test TU), Divaldi AMP-01 (test TU) i Olasonic Nano-UA1 (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory serie Red i Gray, DC-Components (test TU) oraz Harmonix CI-230 Mark II (test TU). Przewód zasilający KBL Sound Fluid (test TU). Kabel zasilający, przewody głośnikowe i interkonekty RCA Perkune Audiophile Cables. Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU), Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU) i Taga Harmony Platinium-18 (test TU). Seria XLO UltraPLUS.
Akcesoria: podstawa pod gramofonem to Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods. Zworki Sevenrods Speaker Jumper.



niedziela, 10 stycznia 2016

Przewody głośnikowe Perkune Audiophile Cables





Wstęp
Jakieś półtora miesiąca temu opublikowałem test przewodów litewskiej firmy Perkune Audiophile Cables - zasilającego oraz interkonektów (czytaj TUTAJ). Nie ukrywam, że kable te wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie, świetnie wpisały się dźwiękowo w mój główny system hi-fi, a do tego kosztują stosunkowo niewiele (w wartościach audiofilskich, oczywiście), bo około 800 PLN za egzemplarz. Dlatego ich po recenzji zwróciłem się z pytaniem do właściciela Perkune Audiophile Cables pana Paula Goodwina (mieszkającego i tworzącego na Litwie) czy nie wypożyczyłby mi do kompletu kabli głośnikowych. Paul nadał przesyłkę w Wilnie, po kilku dniach odebrałem ją na poczcie w Gdyni.

Przypomnę w skrócie, że Perkune Audiophile Cables to jednoosobowa manufaktura. Wszystkie przewody ręcznie wytwarza pan Paul Goodwin w Wilnie. Obecnie Perkune oferuje kilka rodzajów przewodów: interkonekty RCA i XLR, głośnikowe i zasilające. Ma także kable profesjonalne do wzmacniaczy gitarowych, gitar i inne. Są tu równie kable zasilające tzw. vintage przeznaczone dla starszych modeli wzmacniaczy i amplitunerów audio hi-fi. Generalnie przewody pogrupowane są w cztery serie: Audiophile, Vintage, Computer i Guitar. Warto też wiedzieć, że Paul zajmuje się także modyfikacjami kolumn i wzmacniaczy.

Pan Goodwin zapewnia, iż w przeciwieństwie do innych przewodów na rynku, kable Perkune od razu pozwolą usłyszeć pełny dźwięk, ponieważ są przez trzy dni wygrzewane w odpowiedniej procedurze z zastosowaniem odtwarzacza CD, a następnie poddawane procesom antystatycznym.

Wrażenia ogólne i budowa
Przewody głośnikowe Perkune należą do obecnie najwyższej firmowej serii nazwanej po prostu "The Audiophile Range". Mierzą po 3 metry. Zresztą Paul Goodwin uważa taką długość za optymalną dźwiękowo w przypadku kabli głośnikowych. W stosunku do sieciowych i interkonektów są to odpowiednio długości 2 i 1 metr. Materiał na kable głośnikowy pochodzi z włoskiej wytwórni. Paul wybrał go spośród wielu innych, a następnie przewody odpowiednio zakonfekcjonował, wygrzał i poddał procesom antystatycznym. Kable są kierunkowe. Wyposażone są w pozłacane złącza bananowe lub widełkowe. Paul informuje, iż jego przewody głośnikowe są przezroczyste, co oznacza że wzmacniacz daje dokładny i precyzyjny sygnał do głośników, nic więcej i nic mniej, bo opór wynosi zero, zaś pojemność wynosi zero na długości jednego metra.

O budowie przewodów trudno coś napisać, bo konstruktor nie podaje szczegółowej o tym informacji. Wiadomo jedynie, że są zbudowane na bazie włoskich kabli mikrofonowych. Perkune wykonane są solidnie, są dość giętkie i nie za ciężkie. Prezentują się nieźle, na pewno wyglądają jak wyrób profesjonalny, a nie z pułapu DIY. Szczegóły techniczne TUTAJ.



Perkune Audiophile Cables prezentują się więcej niż przyzwoicie

Zbliżenie na przewody


Pozłacane wtyki bananowe

Przewody zamontowane w kolumnach AudioSolutions Overture O203F


System odsłuchowy - kolumny na zewnątrz to AudioSolutions Overture O203F; wewnątrz - Vienna Acoustics Mozart Grand


Wrażenia dźwiękowe
Podłączyłem przewody Perkune pomiędzy kolumny AudioSolutions Overture O203F (też litewskie!) a wzmacniacz zintergowany Audia Flight FL Three S na zmianę z Hegel H160 i z Dayens Ecstasy III. Potem zastosowałem je do wzmacniacza lampowego Fezz Audio Silver Luna i tranzystorowego Pioneer A-70DA. Na koniec zaś użyłem także lampowy Cayin CS-55A. Kolumny pozostały te same - litewskie Overture O203F. Czyli Litwa w audiofilskim natarciu! Dokładna lista sprzętu towarzyszącego dostępna jest na końcu niniejszego tekstu.

Przewody głośnikowe Perkune o długościach 3 metry kosztują wraz z przesyłką 295 USD, czyli w przeliczeniu na złote około 1 150 PLN. Nie jest to mało, ale w standardach audiofilskich, nie jest to także za dużo. Jest to wartość przyzwoita, dobrze wyceniona.

W zasadzie powinienem napisać identyczny tekst jak przy okazji testu interkonektów i sieciówki Perkune. Wówczas skreśliłem takie słowa: „Optymalne przewody audio nie powinny nic od siebie dodawać w dźwięku, nie mogą podbarwiać, ani rozjaśniać, niedobrze jest jak ocieplają, czy osładzają brzmienie. Perfekcyjne kable hi-fi to takie, które są transparentne, czyli w stu procentach transportują i ujawniają oryginalny dźwięk źródła, wzmacniacza, etc. Innymi słowy, idealne przewody hi-fi charakteryzują się niejako przezroczystością i krystalicznością brzmienia, nie wnoszą nic do dźwięku, ewentualnie podkreślają i akcentują jego charakter. I takie właśnie są Perkune. Litewskie przewody cechują się niebywałą czystością i naturalnością przekazu, co pozwala odkrywać dźwięk kompletny, dopełniony i rozciągnięty na całej skali. Niuanse i detale pochodzące na przykład ze źródła (DAC Audio Analogue Vivace) są opisywane dokładnie i wiernie, mają odpowiednią selektywność i ziarnistość, są wyraźne i jednoznaczne. Mają prawdziwy wymiar, są rysowane na rzeczywiście czarnym tle.” Otóż głośnikowe Perkune cechują się identycznymi przymiotami – są na wskroś transparentne i neutralne. Krystaliczne. Nic od siebie nie dodają, przenoszą czysty sygnał od wzmacniacza do głośników. Tylko tyle i aż tyle.

Perkune Audiophile Cables dalekie są od poprawiania, czy też kamuflowania jakichkolwiek niedoskonałości, czy brudów nagrań; nie rozjaśniają przekazu, ale i nie przyciemniają, nie dodają nic od siebie, ani wysokich, ani tym bardziej basu. Są po prostu optymalną linią transmisyjną sygnału o jakości studyjnej, czyli pokazującej 100 % prawdy i tylko prawdy. Jeżeli coś w przekazie jest nie tak, zostanie to obnażone, a nawet zaakcentowane. Dzięki temu charakter sygnału źródłowego, który jest amplifikowany przez wzmacniacz jest zależny tylko od umiejętności pozostałego toru, ale nie od przewodów Perkune jako takich. Często można przeczytać w różnych miejscach, że komuś jakieś przewody „dodały najniższy bas” albo „rozjaśniły górę”, a tak uczciwie rzecz biorąc rzetelne kable powinny ewentualnie zdemaskować niuanse lub podkreślić walory dźwiękowe systemu, ale nie wpływać na samą istotę brzmienia, bo ta musi pozostać niezmienna. Zaś Perkune dzięki swej pierwszorzędnej przezroczystości mają zdolność ukazywania kompletnego dźwięku pochodzącego ze źródła, przy czym jest to dźwięk dziewiczy, czyli taki, jaki został wytworzony przez wzmacniacz. Nie zabarwiony, nie przyprawiony, nie modulowany. Nieskazitelny i neutralny. To jest bardzo duża zaleta litewskich kabli.

Kilka słów o zestawieniach, bo na pewno warto wiedzieć jaki wzmacniacz najlepiej wypadł w zestawieniu z Perkune. Moim zdaniem, Perkune najbardziej zgrywają się ze wzmacniaczem stricte rozdzielczym, wysoce analitycznym i szybkim. Pod tym względem wzmacniacze lampowe (tu Fezz Audio Silver Luna i Cayin CS-55A) nie brylują. Nie żeby nie sprawdzały się w połączeniu z Perkune, ale te przewody są na tyle daleko detaliczne i analityczne, że nie koniecznie warte lampy. Sądzę, że litewskie druty zasługują na solidny wzmacniacz tranzystorowy z okolic cen 8 000 - 10 000 PLN a nawet wyżej (o ile nie znacznie wyżej). Na przykład japoński Pioneer A-70DA jako wzmacniacz ultra szybki, bardzo neutralny i wybitnie detaliczny w zestawieniu z Perkune otrzymał dopełnienie dźwięku, jego akcelerację, niejakie powiększenie i rozmach, co przeniosło się na wyższy poziom selektywności oraz ogólnie odczuwalnej mocy. Z kolei połączenie z organicznymi i barwnymi wzmacniaczami Audia Flight FL Three S oraz Dayens Ecstasy III przełożyło się na uwypuklenie kolorów, podkreślenie błysku sopranów, oczyszczenie dźwięczności z nalotów, a także lepsze zdefiniowanie przestrzeni. Nie pragnę przez to napisać, że przedtem było źle, czy nie dało się słuchać, bo tak nie było. Niemniej jednak, dodatek Perkune pozwolił ujawnić najlepsze cechy wzmacniaczy, wydestylować ich potencjał, dodać energii, znieść ograniczenia. Owszem, nie są to wielkie zmiany, ale istotnie słyszalne, idące w dobrą stronę dźwięku.

I na koniec wzmacniacz Hegel H160, to moje dyżurne urządzenie. Wzmacniacz ten czaruje wysokokaloryczną energią przyprawioną dużą dynamiką oraz substancjalnym brzmieniem. Wszelkie tony odbierane są jako bardzo dźwięczne, nasycone tonalnie; są pełne, z dużą masą właściwą. Ciężar dźwięku jest jednak wysoce proporcjonalny, nie ma tu żadnego przeciążenia tonalnego, ale dociążenie – jak najbardziej jest. Po dodatku litewskich kabli wolumen brzmienia jakby urósł, stał się potężniejszy, aczkolwiek nasycenie zyskało na masie, a ciężar dźwięku otrzymał wyraźniejszą strukturę i kompozycję. Większą harmonię, ale i zaangażowanie. Ekspansywność. Można napisać, iż głośnikowe Perkune Audiohile Cables są spektakularnie neutralne – obiektywne do kwadratu. Pokazały najlepsze cechy wzmacniacza Hegel H160.

Konkluzja
Podsumowanie będzie krótkie. Przewody głośnikowe Perkune Audiophile Cables to wyjątkowo dobre kable. Pozwalają wyeksponować naturalny i obiektywy dźwięk, ujawniają w nim energię i dynamizm. Są transparentne jak kryształ. Oferują nadzwyczajną proporcję jakość dźwięku/cena. Szczerze polecam!

Przewody głośnikowe Perkune Audiophile Cables, dwa odcinki 3 m - cena 295 USD (razem z przesyłką).

System testowy
Wzmacniacze: Hegel H160 (test TU), Audia Flight FL Three S (test TU), Fezz Audio Silver Luna (test TU), Cayin CS-55 A (test TU), Pioneer A-70DA (test TU), Dayens Ecstasy III (test TU) i Audio Analogue Fortissimo (test TU).
Kolumny: Vienna Acoustics Mozart Grand, AudioSolutions Overture O203F (test TU), Zingali Zero Bookshelf (test TU), Zingali Client Nano + Sub, Guru Audio Junior (test TU), Taga Harmony Platinium One (test TU) i Studio 16 Hertz Canto Three SE (test TU).
Źródła cyfrowe: odtwarzacz CD Musical Fidelity A1 CD-PRO, odtwarzacz CD/DAC Audio Analogue Fortissimo, DAC Audio Analogue Vivace i NuForce Air DAC (test TU).
Komputery: MacBook Apple Pro, Asus Pro P43E i Toshiba Satellite S75.
Gramofony: Clearaudio Emotion z wkładką Goldring Legacy (test TU) i Nottingham Analogue Horizon z Ortofon 2M Black (test TU).
Przedwzmacniacze gramofonowe: iFi Phono (test TU), Primare R32 (test TU), Egg-Shell Prestige PS5 i Ri-Audio PH-1 (test TU).
Tunery: Rotel RT-1080, Yamaha T-550 i Sansui TU-5900.
Magnetofon kasetowy: Nakamichi Cassette Deck 1.
Minisystem: Pioneer P1-K (test TU).
Słuchawki: RHA MA750 (test TU), Final Audio Design Adagio V (test TU), Final Audio Design Pandora Hope VI (test TU), Oppo PM-3 (test TU) i AKG K545 (test TU).
Wzmacniacze słuchawkowe: Cayin C6, Cayin C6 DAC (test TU), Taga Harmony THDA-500T i Divaldi AMP-01 (test TU).
Okablowanie: Audiomica Laboratory serie Red i Gray, DC-Components (test TU) oraz Harmonix CI-230 Mark II (test TU). Przewód zasilający KBL Sound Fluid (test TU). Kabel zasilający, przewody głośnikowe i interkonekty RCA Perkune Audiophile Cables. Przewody głośnikowe Cardas 101 Speaker (test TU), Melodika Brown Sugar BSC 2450 (test TU) i Taga Harmony Platinium-18 (test TU).

Akcesoria: podstawa pod gramofonem to Rogoz-Audio 3SG40 (test TU), podstawy głośnikowe Rogoz-Audio 4QB80 (test TU), stopy antywibracyjne Rogoz-Audio BW40, szafka audio Solid-Tech Radius Duo 3 (test TU) i mata gramofonowa Harmonix TU-800EXi (test TU). Zatyczki do gniazd RCA Sevenrods.